Odkrywamy nieznane.

Powszednim narzędziem odkrywców wakacyjnych jest aparat fotograficzny. I telefon komórkowy. Dlatego nie dziwi obfitość konkursów fotograficznych ogłaszanych przez media, osoby prywatne, firmy, instytucje. Każda okazja jest też dobra, aby odkryć talenty.
Urlopu nie spędzam w świecie, stąd aby dać sobie szansę na którąś z nagród (zwłaszcza gotówkowych), zaczęłam przyglądać się wykopom i rurom. To w odpowiedzi na miejski konkurs "Kanalizacja w obiektywie" wypatrywałam obiektów do utrwalenia na fotkach. Znaleźć tu takie jest łatwiej niż pola ryżowe albo fale morskich wód. Bagatela! Dzisiaj na przykład unosiło się nade mną w powietrzu niczym supergołębica gigantyczne wiertło niesione przez ramię dźwigu. Ależ to był widok! 

       

Zdjęcie - Wybrałam jednak inne cele dla obiektywu niż te "skanalizowane". To "ruropodobne" sklepienia korytarzy wiekowych kamieniczek, "nibywykopy" po wyrobiskach rud żelaza i pagórki nad szybami górniczymi. Za fotografie tych rodzimych
kształtów otrzymałam już nagrodę! Wprawdzie nniematerialną i tylko nagrodę pocieszenia ale jest nią satysfakcja. Oto bowiem znajomi z sąsiedniego województwa opolskiego zapowiedzieli wizytę zainteresowani przesłanymi im tarnogórskimi widoczkami.   

       
Zdjęcie - wschód maxi-księżyca w pełni nad Bobrownikami. Na pierwszym planie pola uprawne, dawniej obszary po odkrywkach górniczych.