Praca społeczna (efektowna, efektywna)

Dzisiejsze zebranie (...) przeszło moje oczekiwania. Frekwencja prawie stuprocentowa szokowała liczebnością uczestników. Młodzież brylowała w stosowaniu zdobyczy techniki, starsi prześcigali się w emanowaniu doświadczeniami. Laptopy porażały ekranami, palmtopy paliły się w dłoniach, notebooki świeciły wyświetlaczami, komórki grzały się od ciepła małżowin usznych. Burza mózgów żywiołem swym niszczyła i tworzyła idee, pomysły, plany, wytyczne, założenia i co by tam nie było jeszcze. Strona internetowa wchłaniała cisnące się do niej na gorąco informacje, dokumenty, zdjęcia. Notatniki świszczały przerzucanymi kartkami, długopisy osuszały się z tuszu, grafitowe pręciki ołówków kruszyły się i łamały. Dyskusja, konwersacja, rozmowa, wymiana poglądów, krystalizacja planów, precyzowanie wniosków itd., itp ... dużo, wiele, ogrom...

Jeśli czyjaś relacja, wypowiedź, opowiadanie ma kształt ponad wymiarowy, jest rewelacyjnie entuzjastyczna lub niewyobrażalnie malownicza, mówi się: „Podziel to wszystko przez dwa”. A może przez 3, lub 4, lub 5...? Ile w tym wszystkim prawdy?

Natomiast prawdą jest, iż dzisiaj krótko po godz. 19-tej żeński potomek Tomka Głogowskiego był poddany wieczornym ablucjom. Wiem to z ust zapędzonego do Tesco ojca (informacja zdobyta została między stoiskiem prasowym a ciasteczkowym).

Prawda – paskudny rezultat przepuszczalności dachu TCK - 05.10.2007– Zdjęcie 1
Prawda – uporządkowany w każdym calu druh – 30.09.2007 – Zdjęcie 2
Prawda – pamięć o narodzie żyje. Młody pacjent (ok. 25 lat) wie cokolwiek o związkach Teofila Królika z TG! Zna też jego miejsce pochówku! „Mieszkam przecież w TG od urodzenia” – intonował to zdanie z wyczuwalną dumą. Rośnie we mnie radość przy takich spotkaniach. Życzę Panu zdrowia, Młodzieńcze!