Lokalna trąba


"Soap opera", opera mydlana, serial, cykl. Czy tygodnik „Gwarek” jest jedynie tablicą informacyjną albo słupem ogłoszeniowym czy miejscem na reklamy, jak sądzą niektórzy, zwłaszcza ci nie czytający od lat tego lokalnego czasopisma? Jak to jest, każdy sam się przekona, biorąc w ręce i przed oczy nasze papierowe medium. Pełni też 'Gwarek" rolę komunikatora, za pomocą którego (podobnie jak w gadu-gadu czy forum internetowym) następuje dwustronna wymiana haseł, informacji, newsów. Kierunek od mieszkańca via Gwarek do mieszkańca i z powrotem odbywa się w papierowej formie publicznie indywidualny przekaz tekstowy.

Oj, rozpętała się burza w samorządzie i to nie za sprawą wyostrzonych piór felietonistów ze strony 6, ale polityków lokalnych szczebla miejskiego, powiatowego i parlamentarnego też. Zanosi się na serial oświadczeń, wywiadów, listów. I tylko rozglądać się trzeba, z którego politycznego kierunku huragan albo ci też trąba się zbliży i mocno zawiruje, zamiecie, pomiesza. Obyśmy po kilku odcinkach zorientować się mogli who is who. Albo kto wiatr sieje.