W PUP-ie i w wodzie.

BEZROBOCIE MALEJE!
Liczba bezrobotnych zmniejszyła się.
Stopa bezrobocia obniżona!


Jakże optymistyczny wniosek wyciągnie ten i tamten, kto przeczytał w ostatnim numerze "Gwarka", że obecnie liczba bezrobotnych zarejestrowanych w PUP-ie wynosi 5813, podczas gdy przed rokiem, w styczniu 2011, było ich o ponad 100 więcej. Czyli co? Gospodarka tarnogórska nie tylko żywa ale i pnie się o własnych siłach w górę? No bo jak: ma się piąć w dół? Czyli co? Rozwój miasta następuje? Tak czy nie?

Lekko mina mi zrzedła i gardło się ścisnęło, gdy weszłam na stronę tarnogórskiego Powiatowego Urzędu Pracy http://www.pup-tg.pl/index.php?option=com_content&task=blogsection&id=3&Itemid=4
 i zajaśniało, zaświtało, zabłysło w mojej mózgoczaszce i niczym aureola nad nią. Wykresy, słupki, liczby pokazują, że przed czterema laty, w styczniu 2008 roku, bezrobotnych zarejestrowano 4796. I ciśnienie mi radośnie rośnie: te 20%  je podnosi. A gdy dodam kilka setek (nie C2H5OH), może tysiączek, przebywających i pracujących za granicą, to ... 

Stop! Idę popływać! Zrelaksuję się! Na basenie nie trzeba martwić się kondycją miasta tylko zająć się własną. Zapomina się tam o upływającym na zabawie czasie, bowiem zegary zostały sprytnie ucharakteryzowane tak, że w oczy pływających, pluszczących się, pieszczonych bodźcami różnymi nie rzucają się. Jeden przefrunął na inną, boczną ścianę a drugi przysłaniają elementy dekoracyjne (marynistyczne). Znaczy się: cyferblatów zegarów nie widać. Ma się rozumieć: chwyt marketingowy = klient usidlony, nieświadomy, uległy.

       

Zdjęcie
- Kraina Srebrnych Jezior, odkryta niedawno, startuje w plebiscycie na Perły Krajobrazowe Śląska.