Powracający temat.

Gdy przed kilku laty w Portalu Powiatu Tarnogórskiego poruszony został temat, który opatrzę tu kryptonimem "City brak", nie byłam zaskoczona i szybko zaskoczyłam w czym rzecz. Sama bowiem na którejś z sesji RM interpelowałam w sprawie błędów i braków w informacjach na www Urzędu Miasta. Jak dziś pamiętam, iż w odpowiedzi na interpelację poproszono mnie o "wylistowanie" znalezionych błędów. Wspomnienie tego ... neologizmu (?) oraz samej sytuacji wywołuje u mnie do tej pory uśmiech. Ale, ale... Okazją do przypomnienia "Rękopisów znalezionych w internecie" i poszukania ich w tg.necie ("Synteza", "Brak maj sity", "Kalifornia") stała się internetowa i audio-video wersja felietonu pana Kamila Łysika w  "Po'gwarkach". http://gwarek.com.pl/artykuly,dzial,1,Wiadomosci,strona,1 
Temat zaistniał też jakiś czas temu na stronie Tarnogórskiej Fundacji Kultury i Sztuki http://www.gorykultury.pl/index.phpoption=com_content&view=category&layout=blog&id=56&Itemid=186 a zapewne niejeden niepublicznie go rozpamiętywał indywidualnie lub roztrząsał  paplając to i sio w gronie rodzinnym czy koleżeńskim. 

O co chodzi tym i owym? Otóż o opisy Tarnowskich Gór w języku angielskim, które jakoby miałyby się znajdować na stronie www Urzędu Miejskiego w zakładce zaznaczonej flagą brytyjską. Ale ich zwyczajnie brak. Kto ciekaw, niech zajrzy. Od kilku lat status idem. Kliknąć myszką można też na fladze niemieckiej. No i dla kompletu śląskiej. Ze względów poznawczych, według wskazówek pana Kamila z "Po'gwarek"..


Cokolwiek by nie mówić (a może po co mówić), to "City brak" nie odesłano jak widać w zapomnienie skutecznie, bowiem egzystuje nadal po cichutku, bez echa, a właściwie bez działań naprawczych administratorów urzędowej strony. Oglądalność wersji anglojęzycznej jest z pewnością zerowa - wyszukiwarki nie znajdą. Czeka na swoje 5 minut. Sie poczeka, sie zobaczy. "Po co ten pośpiech" zacytuję pana Łysika "Miłe Panie i Panowie przemili".