Wtorek z Dziennikiem Zachodnim

Jest wtorek. a ja wspominam nie tygodnik Gwarek ale Dziennik Zachodni,  taaak...

Gdy napisano w miejskim dodatku DZ o braku miejsc parkingowych dla autobusów z turystami, przypomniał mi się felieton z Gwarka, w którym autor właśnie ten problem parkingowy mocno poszarpał oraz deklarował się przedstawić program "zagospodarowania" turystów w TG przez 3 dni. Ważne! Nie tylko w zabytkowej kopali i sztolni oraz na rynku, i nie przez zaledwie godzinę czy dwie albo jeden dzień ale aż przez trzy dni!!!
Było to kilka lat temu i mam pewność, że nikogo z rządzących miastem, czy to z ramienia Burmistrza czy osobiście żadnego z radnych, nie zainteresowała perspektywa wstrzyknięcia/transfuzji do kasy miejskiej środków płatniczych wprost z kieszeni internowanych tutaj turystów. Wiem, bo na tej samej stronie DZ umieszczono wypowiedź pana Burmistrza, który stanowczo zakreślił "czasokres" zatrzymania w mieście turystów, zwiedzania TG i okolic na jeden dzień. Wiem, bo pamiętam takie same w tonie jak dziennikowe wypowiedzi włodarzy miasta, powtarzające się od kilku lat.
A propos autokaru na rynku. Może wymienieni na tej samej stronie Dziennika podejmą próbę przygotowania chociaż dwóch miejsc parkingowych dla tych turystycznych pojazdów w okolicy rynku? Może...

       
Zdjęcie - jest wejście! Jak wyglądała brama wejściowa do kamienicy przed przebudową, można się tylko domyślić po pozostawionych gzymsowych obramieniach. Nie jest łatwo się domyślić, który numer przy ul. Krakowskiej nosi widoczna na zdjęciu kamienica. Trudno raczej. Tak jak i trudno domyślić się potrzeby wprowadzenia zmian w TG. Takich zmian, które otworzyłyby drzwi wiodące na zewnątrz miasta, poza jego granice, poza granice regionu. Niech się drzwi otworzą!