Pieniawa na pocieszenie

Ciągle jeszcze mecz polskiej drużyny plącze się między plątaniną zwojów mojego mózgu, kciuki zesztywniałe od zaciskania wreszcie wiotczeją, życie pędzi obok Euro bez opamiętania, a ja pocieszam się utrwalonymi widokami z wycieczki po kilku miejscowościach w Kotlinie Kłodzkiej. Wambierzyce, Duszniki, Kudowa (i Czermna), Polanica.

        
Polanica wieczorową porą, piłkarscy kibice biało-czerwoni, iluminacja budynku Wielkiej Pieniawy" w Polanicy, wszędobylskie flagi, rozmnożone banery, telebimy, telewizory... Wspomnienia...
CDN