Żar i pożar

Podczas gdy mieszkańcy TG skwarzyli się na rozżarzonej patelni ulic śródmieścia, temperatury dodawał pożar starego, zaniedbanego budynku na skrzyżowaniu ulic Tylnej i Strzeleckiej. Dowiedziałam się, że wczoraj również w tym samym miejscu wozy strażackie gasiły ogień. Dzisiaj powtórka. Kłęby dymu dynamicznie kłębiły się nad dachem zrujnowanej budowli a ekspresji całokształtowi wydarzenia dodawał smród uwędzonej wersalki. Czyżby leżący na tapczanie leń (i jego papieros) był sprawcą pożaru?