Własnoręcznie, po tarnogórsku.

„W Uczcie Platona Arystofanes opowiada mit, z którego dowiadujemy się, że wszystkie istoty ludzkie były kiedyś samowystarczalne. Zeus, by poskromić ich pychę rozciął wszystkie te istoty na pół w skutek, czego każdy człowiek poszukuje swojej utraconej połówki.”
Interesujące, prawda? Tak zaczyna się wpis Kamy w serwisie „WŁASNORĘCZNIE” w Portalu tg.net., umieszczony tam z okazji Walentynek.

Podobają mi się pomysły pani Kamy na „domową twórczość”, jej samej gratuluję grona fanów i zachęcam wszystkich, aby korzystali z jej kreatywności. I aby starali się do własnego rękodzieła wprowadzać motywy tarnogórskie, szczególnie przy przygotowywaniu prezentów, które jeśli zostaną wśród tarnogórzan, z pewnością mocniej ich z miastem zwiążą. Jeśli zaś „wyjadą” stąd, będą elementem promującym miasto i sprowadzą tutaj  zainteresowane osoby, tak aby mogły Tarnowskie Góry zwiedzać, poznawać jego historię i ludzi, także tych którzy je tworzyli w przeszłości. A może zechcą osiąść tutaj na stałe?

         
 Zdjęcie – drobny upominek urodzinowy przygotowany dla pani Gabrysi zawierał między innymi małe pudełeczko na biżuterię lub drobiazgi wykonane w technice decoupage przez Beatę Hetmańczyk.

         

Zdjęcie – tak wyglądał z dodatkiem tulipana,  po wykonaniu „makijażu” w kolorach TG: białym, żółtym, czarnym, co stało się w kwiaciarni „Bajeczna” przy placu Żwirki i Wigury..

        
Zdjęcie: Wtorkowe urodziny pani Gabrysi Szubińskiej zgromadziły wokół niej głównie kobiety, jej koleżanki, znajome, z którymi przyjaźni się od lat lub współpracuje społecznie. Przyjechała też z Katowic, jak co roku, niezawodna pani redaktor Halina Szymura. Gość o ujmującej aparycji, elokwencji, wdzięku osobistym , gość pożądany ze wszech miar.