WIELKI WEEKEND MAJOWY, START!

Tym, którzy wzięli 3 dni urlopu i zdecydowali się wyjechać na 9 dni, życzę wspaniałej pogody, udanych pobytów u celu i szczęśliwych powrotów do Tarnowskich Gór. I to wszystko niech się im dzieje w barwach, zapachach, smakach majowych!

Zaś ja pomyślałam o sobie i tych pozostających w mieście. Warto ożywić wielką miejską majówkę, uaktywnić ją, „wstrzyknąć” w dni i godziny spędzane nierzadko przed telewizorem czy monitorem komputera sympatyczne fluidy. Taka „ lokalna iniekcja” zdrowia doda ciałom umysłom i duszom tarnogórzan, ich gości i przyjeżdżających tu turystów.

Moje typy to na przykład:
1.     
spacery i przejażdżki po centrum, dzielnicach oraz przedmieściach miasta.” Takie jakby w celach poznawczych i integracyjnych z elementami środowiska ożywionymi i innymi” – powiedział jeden z moich znajomych w stylu dość propagandowym.

2.      Spotkania kameralne lub biesiadne w miejscowych klimatycznych lokalach tarnogórskiej starówki, których można znaleźć tu chyba dziesięć,

3.      wizyty w galeriach  i placówkach kulturalnych miasta i powiatu,  jak muzeum czy TCK, pałac w Nakle a także w lokalach gastronomiczne , które łączą funkcje restauratorskie z mecenatem kulturalnym

4.      Wędrówki, przebieżki, przejazdy (ciche np. rowerem) po drogach polnych i tych już wylanych asfaltem w celu znalezienia niezauważonych przez kilka, kilkanaście albo i kilkadziesiąt lat naszego życia warpii, pingów (a właściwie ich marnych już ale ciekawych resztek. Odwiedzenie hałdy popłuczkowej i Srebrnej Góry umieścić na trasie!

5.      .................uzupełnić według własnych koncepcji,  ku pożytkowi i przyjemności własnej i innych