Między kontynentami, między świadomościami


ZASPAŁAM! Po niedzielnym koncercie zamierzałam wprowadzić ten oto krótki wpis! Nie udało się! Kajam się z pokorą – nos mój spadł sennie na klawiaturę i w tym momencie nastąpiło oderwanie się mej świadomości od realiów otoczenia. Przegrałam walkę ze snem!

Rafael Alexander Łuszczewski, gość Pałacu w Rybnej, fortepian.
No, no... hm, hm, hm...taki pomruczek usłyszałam we własnej głębi, gdy zobaczyłam młodego mężczyznę w czarnym wyszukanym w swej prostocie stroju pochodzącym z Indii (wiem to od samego pana Rafała). Jasne ornamenty podkreślały niezwykłość osobowości pianisty i jego znakomity oryginalny gust. Ciemne włosy i nieco śniada cera kontrastowały pozytywnie z jasnym jego uśmiechem i przejrzystością oczu. Sprężystym krokiem podszedł do fortepianu, zajął zdecydowanie miejsce za klawiaturą i ... wcale się nie zmienił. Zdecydowanie, pogoda ducha, męska harmonia emanowały nadal z tego artysty jak i z wykonanej muzyki, którą usłyszała publiczność.

O koncercie, o nim samym napiszę nieco później – jako jedyna miałam okazję zrobić krótki BAAARDZO osobisty wywiad z panem Rafaelem/Rafałem. Cóż za smaczny, wręcz delikatesowy zestaw imienny. Teraz namiary: http://www.raphael.art.pl