Na koniec, na początek tygodnia - kolędowanie na zamku

W Starych Tarnowicach pan Mariusz Hanulak, przewodnik i narrator podczas „Zamkowego kolędowania”, był tylko tłem , jak skromnie o sobie powiedział, dla pierwszej gwiazdy dzisiejszego wieczoru, pani Doroty Słabolepszy. Ale moim zdaniem co to, to nie, bowiem męska sylwetka i takiż baryton wyraźnie absorbowały uwagę widowni, a zwłaszcza jej damskiej części (a Sala Renesansowa wypełniona była publicznością po brzegi).

 

Wokalistka zaś, przeurocza, o ujmującym sopranie lirycznym, elegancka (ach, piękna suknia doskonale pasowała do uroczystego koncertu) z pewnością wróci do Tarnowskich Gór, gdyż zawładnęła obecnymi swą bezpośredniością, zapraszając do wspólnego śpiewania kolęd. A takich artystów, takich chwil, nie zapominamy. Chcemy bisu!
.........................................................................

Tak, to o zakończeniu/początku tygodnia. Natomiast o jego "zawartości" dowiadywałam się m.in. z lokalnej prasy. A tam...