Księżycowe dzieci

Pełnia księżyca, jego jaśniejąca poświata sprawia, ze spływają na ludzi niepokoje, bezsenności, drażniące nastroje. Ale też srebrzyste promienie wprowadzają między nich postaci jak ze srebrnego globu – to dzieci z dorosłymi przewodnikami swoimi.

Wczoraj rozpoznałam Małgosię i Łukaszka napotkanych po raz pierwszy w czasie letniego pikniku w ośrodku TOTU. Oboje to już adepci sztuki aktorskiej. Kilkanaścioro innych dzieci wzięło udział w wyśmienitym przedstawieniu śpiewając, grając, recytując, nawet turlając się po podłodze, kaszląc i kichając. Zaistniał już nawet klan aktorski, jak się dowiedziałam – kilkoro rodzeństwa Małgosi wspierało ją bowiem w występie. 

PS.
Nowość! Dwa w jednym! W domu moim obok zapachu świątecznego pojawił się zapach obcy i drażniący - szpitalnych środków dezynfekcyjnych wniesiony tu na wygolonym brzuszku psiej rekonwalescentki. Święta inaczej.