A jednak książka

Kolejna data - kolejna edycja konkursu dotyczącego... a jakże - książki, organizowanego przez bibliotekę miejską urząd miasta za nami. Minęła ceremonia rozdania nagród, mija też dzień dzisiejszy, 22 maja 2014 roku. Szczegóły pojawią się w naszej lokalnej prasie oraz innych mediach.
 
Przemiła Alusia (moja imienniczka), wzięła udział w konkursie i "wzięła" jedną z nagród w swojej grupie wiekowej (jest uczennicą liceum). Ucieszyłam się jej widokiem i sukcesem a jeszcze bardziej, gdy podczas krótkiej rozmowy wróciła do wydarzeń, w których obie brałyśmy udział.



Do grupowego zdjęcia pozowali laureaci oraz "substytuty" nieobecnych laureatów. Lewe skrzydło zaczyna jedyny nagrodzony uczestnik płci męskiej, Alunia jest zaraz za nim - w drugim rzędzie. Prawe zaś skrzydło "wieńczą" panie: Ola (zdobywczyni I nagrody w IV grupie) oraz Ewa (II miejsce w tejże grupie).

Każdy z laureatów "torbiszcza" z cennymi nagrodami (książki wydane przez Urząd Miasta w Tarnowskich Górach) otrzymał, sama widziałam. 

I teraz jestem w tak zwanej kropce, bo nie wiem, na umieszczenie którego zdjęcia powinnam się zdecydować...
Hmmmm... Dam sobie czas do jutra i według porannej koncepcji wstawię stosowną fotkę.
......................................................................................



Zdjęcie - skoro świt uzupełniam. Oto najmłodszy uczestnik wczorajszego spotkania w Bibliotece Miejskiej im. Bolesława Lubosza w Tarnowskich Górach. Czy sen pod "Wielką Księgą" wróży dziecięciu karierę literata czy artysty? Poczekamy, zobaczymy :)

PS. Niedawno przeczytałam pewną wypowiedź niezapamiętanego przeze mnie autora, który stwierdził mniej więcej tak: w obecnych czasach nie tak niewielu książki czyta, jak wielu pisze. Hmmmm... I co z tego wyniknie?