Świętojańskie zdjęcia spontanicznie pozowane.

Trzecią w tym tygodniu "noc świętojańską" zaliczyłam, ufff! W TCK, na Żabich Stawach i w muzeum. Ogłaszam kooooniec! Pozostały zdjęcia, wspomnienia i przemyślenia. Oto kilka zdań na temat wczorajszego wieczoru.

„Skąd przyjechaliście tutaj, Panowie?”
„Zwyczajnie – zjechaliśmy z trasy”.  
„Gdzie wasz dom?”
 „W Gdańsku”, „W Toruniu”


Zapewne mocno umęczeni 600-kilometrową trasą ale pogodni i przyjaźnie uśmiechający się przystojni mężczyźni, pasjonaci motocykli (www.motobiker.pl stali się mocnym, „egzotycznym” akcentem muzealnego dorocznego święta w TG.

W promieniach zachodzącego słońca nieśpiesznym, pewnym krokiem, ramię w ramię przemierzali rynek. Skórzane, czarne zbroje, niesione w dłoniach niczym tajemnicza broń kaski, wyprostowane sylwetki przyciągały uwagę przypadkowych przechodniów i uczestników Świętojańskiej Nocy Muzealnej.



 PS. Gdańsk i Toruń na tarnogórskim rynku połączyły się wirtualnie z TG wirtualną nicią wspólnej historii – przynależnością do nieistniejącego już państwa pruskiego.  

PS 2. Motocykliści otrzymali ode mnie jako pamiątkę z naszego miasta ostatni numer "Montes Tarnovicensis". Czy dowiozą do celu podróży? Nad Bałtyk?