Wrzesień w Tarnowskich Górach, wrzesień w Europie

Pierwsza dekada września mieszkańcom Tarnowskich Gór minęła pod znakiem przygotowań do Dni Gwarków, ich obchodów i sprzątania po ich zakończeniu. Podobno podobały się lub nie podobały nieznanej liczbie tutejszych jak i podobnej czyli nieznanej, przyjezdnych.

Mnie podobały się m.in.:
- brak plastikowego basenu z kulami-baniami  przez kilka ostatnich lat zasłaniającego kąt rynku zabudowany przez zabytkowe kamieniczki podcieniowe i kamienicę dawnej siedziby starostwa (później winiarni Sedlaczka)
- oraz ograniczenie liczby różnorakich stoisk handlowych na rynku.

Co mi się nie podobało? Między innymi uczynienie święta miasta świętem złocistego płynu, który był wlewany do plastikowych pojemników a po cudownej przemianie fizjologicznej z innych pojemników wylewany, gdzie popadnie.  

Zaś pierwsza dekada września dla Polaków minęła pod znakiem UE i ten temat wywołał ogólne zadowolenie. Nie mogłoby być inaczej przecież, bo jakże nie cieszyć się, gdy dwójka Polaków – Donald Tusk i Elżbieta Bieńkowska – reprezentować będzie nasz kraj pracując na wysokich stanowiskach europejskich.  

No i jeszcze jedno: ja, mieszkanka Śląska, mam indywidualny powód do radości, bo oto mój region będzie reprezentowany i, mam nadzieję, promowany przez osobę pani Bieńkowskiej, zamieszkałą w województwie śląskim. To mi się podoba w związku z Unią Europejską. A co mi się nie podoba? Hmmm …

Poniżej taka sobie historyjka pewnej pary tarnogórskiej - w rolach głównych: burmistrz Jakub Gruzełka i pani Goske
         

Zdjęcie 1.          

Zdjęcie 2
         

Zdjęcie 3

Para tarnogórska - para europejska. Podobni?