W parze ...

... bywa się nierzadko obligatoryjnie obowiązkowo. A dobrowolnie często jest we dwójkę raźniej. Dzisiaj bliskie spotkania takie i owakie kilku par zapisuję:

1. para ministrantów rozpoczęła kolędować punkt g. 15-ta a za nią przybieżał ksiądz Sikora. W dobrym zdrowiu go odebrałam  jako i małych tragarzy. Z Panem Bogiem na Nowy Rok!

2. para kobieca, dla odmiany, stała się dla mnie towarzystwem doskonałym na dzisiejszy wieczór. Bożenka przywlokła dwa torbiszcza materiałów promocyjnych krajowo-europejskich a Monika jedną ekologiczną papierową torbę  materiałów lokalnych – gminnych. Wymiana czysto i radośnie poznawcza.

3. para mieszana  - pstrąg i jego sympatyczny jednakowoż poniekąd oprawca przysłużyli się mojemu żołądkowi i tkankom oczekującym na dostawę kalorii, witamin oraz mikro- i makroelementów.

4. para zdublowana typu mix w liczbie 4 osób otrzymała zasłużoną w moim przekonaniu porcję uciech stołowych ale i rozrywkowych – pokarm, talerze, pojemniki, sztućce według cen menu oraz sesja fotograficzna gratis. Pozdrawiam i życzę podobnych udanych wieczorów towarzyskich!

5. para koronowanych głów zjawiających się w kolejności czasowej tj. starosty Korpaka i burmistrza Czecha tak zaskoczyła Monikę Trzcionkowską, że momentalnie wspaniałe koncepcje promocji miasta wyparowały jej z głowy.

......................................................................................................................................

....
Ach, coś zupełnie innego chciałam zapisać! No chyba , że zacznę teraz a dokończę jutro? Niech się stanie!

Podśpiewując przemknęła przez ulicę na zebrze nie na oklep, gdy olśnił ją jego wizerunek widoczny na ścianie pobliskiego budynku. Zaskoczona została myślą o nim ...cdn.