The 21-st century.

Wypowiedź zaczyna się od NIE ale kończy na TAK – nagrane, zapisane przez aparacik/sprzęcik elektroniczny. Mówię, mówisz, mówi, móóóó... znowu punkt za aktywność dla radnych (jeden zabierał na poprzedniej sesji głos podobno 22 razy). Efekt – gdy się ta wypowiedź zmaterializuje na mówiącej stronie Urzędu Miasta, to jej każdy będzie mógł wysłuchać. Jesteśmy w 21-wszym wieku!
Ale... ale... ale jest i takie "cośbógwico" - mównica z socrealizmu wyjęta; pinezkami spinane sukno, malunek kodu niekreskowego. Korciło mnie! Ostatecznie kontrowersyjne pudełko (przy tej mównicy głos zabierali nieraz ważni, wielcy, wybitni) zniknie ustąpiwszy miejsca nowoczesnym na razie wirtualnym meblom i wyposażeniu Sali Sesyjnej ratusza. Wiek XX-ty odpłynie we wspomnienia.

Rano do południa - praca przerywana kilknaście razy telefonami do i z Urzędu Miasta, Biura Rady Miejskiej, radnych - członków komisji.
Godz. 13:00 posiedzenie Rady Społecznej Ośrodka TOTU, której jestem członkiem (-kinią?). W porządku posiedzenia – projekt uchwały w sprawie zaopiniowania planu finansowego TOTU na 2008. Zadowolenie – moje wskazania i zalecenia Rady Społecznej z ubiegłego roku dały dobre rezultaty; nowa dyrekcja się o to postarała – tak trzymać!


zajęcia dla dzieci prowadzą opiekunowie-terapeuci

Ok. 14:30 – gęsim sposobem przełykam zakupiony w TOTU obiad (tylko drugie danie)
Wpadka do domu, wysikanie psa, wyrzucenie z torby papierzysk i załadowanie innych, przebieranka i dalej:
Godz. 17.30 spotkanie z mieszkańcami w sprawie ich interwencji. Droga! Drogi! Chodnik! Chodniki! Błoto, dziury, 30 lat itd.
Godz. 19:00 spotkanie z posłem Głogowskim itd.
Godz. 21:30 – to ja, to ja, to ja! Wołam słabym głosem wśród ścian głuchych ale domowych. Spać, odleżeć, przytulić zwierzątko, gdzież ono? Czy mnie jeszcze pamięta? Czy tak speedowo będzie wyglądać mój XXI wiek?

Przytłoczona i zgnieciona jestem dzisiaj, „taka mala ala”
A jutro? Co będzie jutro? JUTRO WEJDĘ W BAJKĘ., taką jak ta, na zdjęciu.