Eskalacja kronikarska.

Dnia 22.02.2008 czyli 4 x 2 = 8!
Godz. 05:30 wiadomo co – całuski od suczki
Godz. 07:30 pojazd/podjazd do pracy
Godz. 10:30 podejście z parkingu do ratusza (samochód zostawiłam przy Kopackim)
Godz. 11:00 posiedzenie Komisji Edukacji, Kultury i Sportu – nie jestem jej członkiem ale z zainteresowaniem uczestniczę w jej posiedzeniach


przed wejściem na Salę Sesyjną niech czyta, kto umie i jeszcze zrozumie

Godz. 12:20 Cieniutkie, nie spieczone, elastyczne naleśniki usmażyła Pani Marika w kawiarence PodNad pod podcieniami i nad podziemiami w samo południe. Bazując na przepyszności pierwszego (z gorącymi owocami) wsunęłam w przewód pokarmowy z wielką chęcią drugiego (słodki twarożek). Pozdrawiam Panią, Pani Mariko! Niestety zdjęcia z pożyczonego aparatu będą na blogu dopiero jutro albo pojutrze. Proszę zajrzeć. Są śliczne! Reklamowe!


tutaj jeden młodzieńczy uśmiech a 3 inne mam w pamięci

Godz. 13:30 posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska i Funduszy Europejskich, której przewodniczę. Otrzymałam bardzo cenną pochwałę od pana Marcina - informatyka obsługującego nowe maszynki karciane – sprawnie posługiwałam się elektroniką i poprowadziłam przydługie (do15:20!), bo obciążone poważnymi tematami posiedzenie.
Godz. 16:00 zakupy owocowe i Pani Agnieszka przemiła mimo końca pracowitego tygodnia w sklepie owocowo-warzywnym na rynku - „Morela”. Dziękuję za zgodę na zdjęcie! Niestety ukaże się dopiero jutro lub pojutrze. Pozdrawiam i zapraszam do zaglądnięcia!


jak tu nie uśmiechać się w zapachach owocowych

Godz. 16:30 obejrzenie ścian mieszkania i przewietrzenie psa + dodatki
Godz. 17:45 – wyjazd do... przepraszam, na wieczór z prof. Brandenburgiem; spóźnienie, krzesło z tyłu sali Pod Renesansowym Stropem w Muzeum, wyjście wcześniejsze na kolejny punkt doby


wyglądają z okienka

Godz. 19:00 – „Stare Dobre Małżeństwo” epatowało publiczność i siebie wewnętrznie przez 3 prawie godziny 6 panów, 6 gitar klasycznych, 2 gitary elektryczne, skrzypce, organki, maleństwo perkusyjne dłoniaste i podkoszulki typowe. Oklaski i chóralne śpiewy z widowni.


stare chłopaki nie związane ze sobą małżeństwem a poezją śpiewaną

Zdjęcie - Pani Dorotka przemęczona pomaga dwóm przystojniakom w szatni TCK – skończył się koncert i publiczność obficie spełzła w dół schodami do szatni. Pani Dorotka ma córunię – moją imienniczkę. Pozdrawiam Panią i Panów – bardzo sprawna obsługa. Gratuluję!

Godz. 22:00 – przewietrzanie nieszczęśliwego psa
Godz. 23 do teraz – praca a później blog i w przerwach tere-fere mailowanie.



icon_sad icon_cool