Święty Patryk w Tarnowskich Górach

Tak, tak, dzieje się w Tarnowskich Górach nie mało. Bo to i Europa weszła do Magazynu Pizza Club, ot, co! „Ja naprawdę niczego nie mam pod spodem” – no nie, bez dwuznaczności, proszę młody człowieku! To "nic" może dotyczyć tylko bielizny, tak rozumiem, lub ...; co więcej pisać o Szkocie z wdziękiem Bonda... Patryk, zieleń, piwo, tartan - wieczór tematyczny; mocno grany. Popieram i podpisuję zgodę na następny. Przyjdę wówczas na dłużej, bo podobno dopiero po północy będą miały miejsce zapowiedziane atrakcje. A u mnie? Szablon - praca i spać. O nie! Jeszcze wietrzenie najmilszej sierści zwierzęcej. Pozdrawiam organizatorów Magazynowych!


W polskim klubie w czasie irlandzkiego wieczoru włoska pizza za chwilę znajdzie się w swoim łóżeczku obok meksykańskiego macho.


Oni? One? Ach ci mężczyźni w swych kraciastych kiltach...Woooow!