Jak to działa – część 1

Zanim oczy radnego ujrzały projekt uchwały, przeszedł drogę nie od Annasza do Kajfasza ale taką sobie formalną. Powstał on na wniosek na przykład Burmistrza albo Przewodniczącego Rady Miasta (albo grupy radnych, albo...), który podpisem i pieczęcią imienną sygnował projekt. No, tak - w rzeczy samej opracowali go urzędnicy właściwych wydziałów  pod kierownictwem naczelników i kierowników. A teraz w ręce trzymam: opracował(a) A---G---, zatwierdził pieczęcią Skarbnik Miasta..., dołożył swoją Naczelnik Wydziału ..., przycisnął się do tego Radca Prawny
IIIiii Uzasadnienie! Paragrafy, punkty podpunkty ad, Ad ( nie  AD - Anno Domini!).

W formie elektronicznej i papierowej projekty przekazywane są do Biura Rady Miejskiej, gdzie następuje ich przetworzenie i przekazanie do dalszych procedur. Pominę postępowanie pracowników biurowych – zawiaduje tym wszystkim Kierownik Biura Rady Miasta.
 I ... wówczas Przewodniczący RM, ze swego biurka odpowiednimi adnotacjami kieruje projekty uchwał do właściwych komisji, w których poddawane są omawianiu przez wnioskodawców lub ich przedstawicieli, dyskutowane i opiniowane. Z pozytywną lub negatywną opinią trafiają pod obrady na sesję Rady Miejskiej.
Całość bardzo poważna (nie primaaprilisowa) i... w szybkim tempie.
Jutro.


  to nie codziennie ale właśnie dzisiaj - Lunch & Service - Pan Michał, kompleksowo melancholijnie opanowany - really original. Pozdrawiam! Dziękuję za "żeberka laboratoryjne"!


to nie żart kwietniowy ale zagadka - gdzie taka scenografia?


to nie w przerwie ale stan utrwalony zasługą śmiecących i nie?/sprzątających?. Wynik testu sprzed 2 tygodni. Kto ogłosi? Narzekać można ale i działać mało wiele, chociaż telefon w widocznej sprawie wykonać; nie koniecznie trzeba "własnymi ręcami" obywatelskimi usunąć śmieci we właściwe miejsce po ich usunięciu przez obywateli z innego miejsca. Tylko krótka rozmowa ze strażą miejską...
 icon_sad