Zaplanowany - motocykle!

Udział - wirtualny poniekąd -w zjeździe motocyklistów planowałam od dawna. Dwa cele wyznaczyłam stanowczo:
1. „obfocenie” tego giga-hitowego galimatiasu skórzano-metalowego
2. wykonanie wyjazdu z bezpiecznym powrotem w trasę na krótkim dystansie np. 100m "-) tam i z powrotem. Ma to być podróż wspomnień – pierwszy raz po 25 latach na motocyklowym siodełku obejmując wpół kierowcę pojadę we wspomnienia. Studenckie czasy odurzenia motorową prędkością i męską bliskością motocyklisty przypieczętuję dzisiaj nieodwołalnie  dokumentując ten fakt fotką.
..................................................................................
Stop! Wersja 2 - w koszu na kółkach z siedzią na trasę! Obiecał mi sympatyczny wyglądający na poważnego człowieka pan w czerwonym krawacie (?)

Już o godzinie 11:30 znalazłam się pod Klubem 22 w Czarnej Hucie czarniejszej niż w zwykłe dni. Słońce nie dało się przyćmić czernią i asystowało mi ślizgającymi po skórze ubiorów i chromach promykami.
Motocycles the Great!
.....................................................

Natenczas pies się obs... i zmuszona zostałam do kąpielowego powrotu; z nawrotem pod Klub 22 i Na Tynk za krótki czas.

UWAGA: galeria już czynna!!!

http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/MotocykliCi27042008
..............................................................