Krystyna: babcine siatki


Lata temu takie siatki na zakupy były powszechnie używane, choć może w nie tak dopieszczanej formie :).

Moje pierwsze siatki - te czerwone powstały z nici szewskich, grubych, sztywnych i śliskich. Kolejne robiłam z włóczki bistorowej, która choć cieńsza i delikatniejsza, jest jednak bardzo mocna i elastyczna. Podstawą siatki jest szydełkowa serwetka (przydały się stosy gazetek ze schematami), którą na pewnym etapie - kiedy osiągnie właściwy obwód , zaczynam przerabiać siatką z łańcuszków.

Można wypróbować większe lub mniejsze oka. Trzeba tylko pamiętać, że siatka się wydłuży pod ciężarem zakupów, powinna być wiec trochę krótsza niż na oko się wydaje.