Konferencja prasowa w Sejmie

Nigdy na początku kadencji Sejmu nie maiłem tyle pracy (bynajmniej się nie skarżę, bo bardzo lubię to, co robię). Dziś konferencja prasowa w Sejmie – nt. zmian Regulaminu Sejmu, które proponuje PiS. Nazywają to „pakietem demokratycznym”, ale…. niekoniecznie tak jest. Być może demokratyczne były zmiany, które PiS proponował w poprzedniej kadencji, ale to co zgłosili teraz w wielu zapisach ogranicza prawa opozycji, szczególnie do zadawania pytań rządowi.
Aby ułatwić PiS-owi zrealizowanie swoich zapowiedzi Platforma Obywatelska zgłosiła projekt zawierający ich zapisy z poprzedniej kadencji, poszerzony o kilka punktów. Będę reprezentantem wnioskodawców tego projektu.




W sprawie Obwodnicy i kolei do Pyrzowic

Oto skan pisma, które skierowałem do Przewodniczącego Rady Powiatu Tarnogórskiego i Przewodniczących Klubów Radnych w Radzie Powiatu w sprawie budowy Obwodnicy Tarnowskich Gór oraz kolei z Pyrzowic do Katowic przez nasze miasto.




PO – Prawdziwa Opozycja

Nie było niespodzianki - pan prezydent Duda nie skorzystał okazji (pierwszej, i chyba ostatniej) aby pokazać, że nie jest pacynką Jarosława Kaczyńskiego. Zadowala go rola Pana Nikt, marionetki, która dzięki zatrudnieniu przez PiS amerykańskich PR-owców (wiadomo, że pani Beata Szydło było tylko twarzą, a nie mózgiem kampanii) została Prezydentem. W ciągu paru miesięcy urzędowania prezydent Duda nie miał ani jednego pozytywnego momentu (może poza wystąpieniem w ONZ, ale dlatego, że miał je napisane, a czytać przecież potrafi). Poza tym mamy do czynienia albo z żenująco infantylnym poziomem (np. wystąpienie podczas pierwszego posiedzenia Sejmu), albo służalczą postawą wobec prezesa, łącznie z łamaniem Konstytucji, które przecież będzie w przyszłości przypomniane.
Choć wydawać by się to mogło niemożliwe, prezydent Andrzej Duda postanowił stracić zaufanie i szacunek społeczny szybciej niż prezydent Lech Kaczyński. Jest w tym postanowieniu na dobrej drodze i z pewnością z niej nie zejdzie.

***

Ci, którzy narzekali ostatnio na Platformę Obywatelską, wczoraj zapewne zostali pozytywnie zaskoczeni. Pokazaliśmy, jaką należy być opozycją, jak twardo i rzeczowo protestować przeciwko złym praktykom.
Niech Kaczyński i spółka nie liczą, że będą mieli do czynienia z „Sejmem niemym”, który będzie biernie pozwalał na niszczenie przez nich Polski. Mają większość w Sejmie, ale nie w społeczeństwie. Tracą poparcie szybciej, niż w 2005 r. Nie ma szans, aby rządzili cztery lata.



PiS wypowiedział wojnę Polsce…

… Polsce demokratycznej, wolnej, działającej na podstawie zapisów Konstytucji. To co wyprawia Prawo i Sprawiedliwość jest haniebne, a dodatkowo żenująco słabo zorganizowane.

Wtorkowa decyzja Trybunału Konstytucyjnego, nakazująca wstrzymanie się z wyborem nowych sędziów do czasu rozpatrzenia przez Trybunał ustaw dotyczących tej sprawy nie pozostawia wątpliwości. Sejm ma obowiązek dostosować się do niej. Prawo i Sprawiedliwość chce jednak postępować metodą faktów dokonanych, dlatego jeszcze dziś zamierza wybrać nowych sędziów Trybunału. Zapewne tak, jak wczoraj nie było szans zadać pytań kandydatom na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości, tak samo dzisiaj odbędzie się to bez dyskusji. I pewnie prezydent Andrzej Duda, grzecznie przyjmie przysięgę nowych sędziów jeszcze dziś wieczorem.

Dziś posiedzenie Sejmu rozpoczęło się o godz. 11, ale po złożeniu przez Platformę Obywatelską wniosku o jego zamknięcie (w związku z faktem, że Marszałek i Sejm planują na tym posiedzeniu, co nie ulega wątpliwości, złamać Konstytucję), Marszałek (oszacowawszy wzrokowo, że nie ma na sali większości) … ogłosił przerwę. Najpierw na pół godziny, potem godzinę, w końcu do 16, na którą pewnie ściągną wszyscy posłowie PiS-u, których rano nie było. Może biorą przykład ze swojego prezesa, który rano lubi spać, a pracować woli w godzinach nocnych.

Z jednej strony jest to śmieszne, ale z drugiej przerażające.



Współpraca lokalna

Pośród gratulacji, które przyszły po wyborze do Sejmu, były także listy od burmistrza i starosty, w których obaj panowie zapraszają parlamentarzystów w celu omówienia ważnych dla ziemi tarnogórskiej spraw, w których załatwieniu można pomóc na szczeblu centralnym.
Kilka dni temu dzwonił do mnie dziennikarz z pytaniem, czy jest możliwe abym usiadł przy jednym stole z posłami PiS, żeby porozmawiać o sprawach tarnogórskich. Bardzo mnie to pytanie zaskoczyło, bo przecież normalną sprawą jest, że współpracujemy, staramy się znaleźć dobre rozwiązania, co nieraz się udaje. Może to wielu zaskoczy, ale na poziomie centralnym, mimo sporu politycznego takie rozmowy i osobiste kontakty pomiędzy reprezentantami różnych partii wyglądają lepiej niż w samorządzie, gdzie wzajemna niechęć, a nieraz nienawiść są silniejsze.
W każdym razie mogę zapewnić, że tak jak zawsze w mojej pracy dla Tarnowskich Gór nie będzie podziałów politycznych. Zresztą nawet gdyby spojrzeć na moje dotychczasowe relacje z Basią Dziuk, łatwo dostrzec, że są one bardzo dobre. Mimo różnic w poglądach politycznych i w spojrzeniu na to, co się dzieje w polityce krajowej, ja szanuję działalność Barbary i doceniam jej osiągnięcia. Jestem przekonany, że ona podchodzi podobnie do mojej aktywności i można nawet powiedzieć, że się lubimy.
***
W artykule w „Dzienniku Zachodnim” zdziwiła mnie wypowiedź posła Jerzego Polaczka, który powiedział, że przedstawiciele lokalnej Platformy do tej pory nie uczestniczyli w takich spotkaniach. Zaskoczenie moje jest olbrzymie, zwłaszcza, że w przypadku Jerzego też zawsze z szacunkiem oceniam jego postawę i wyważone wypowiedzi. Ta wypowiedź jest nieprawdziwa, bo to raczej takich spotkań inicjowanych przez miasto wcześniej nie było.
Absolutnie nie podejrzewam, że Jerzy kłamał świadomie, a po prostu prawdopodobnie musiał być wprowadzony w błąd przez kogoś z władz naszego miasta?



Smutna wiadomość

Tomek Tomczykiewicz był bardzo silnym człowiekiem - od wielu lat realizował swoje obowiązki szefa Klubu Parlamentarnego PO, czy wiceministra gospodarki mimo konieczności regularnego wykonywania dializ. które organizował sobie zarówno w Warszawie, jak i na Śląsku. A jeszcze pomiędzy dializami potrafił pojechać na narty...
Wiedzieliśmy, że stan jego zdrowia się pogorszył, ale liczyliśmy, że raz jeszcze wygra tę walkę.
Tomek był też dobry partyjnym szefem, zainteresowanym tym, co dzieje się w naszych miastach, zawsze oddzwaniającym itp.
Kilkanaście dni temu, kiedy był już w złym stanie, zadzwonił do mnie z pytaniem w jakich komisjach chciałbym pracować w tej kadencji.
Bo pracował do końca - dla Śląska, Polski i Platformy.


Wystąpienie na drugim posiedzeniu Sejmu VIII kadencji

Zapraszam do zobaczenia mojego wystąpienia w Sejmie w imieniu Klubu PO, w środę po północy. Oczywiście dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |