Słomiany ojciec

Ostatnich kilka dni spędzam w Tarnowskich Górach z najstarszą córką, która wróciła z kolonii (żona z młodszymi dziećmi odpoczywa nad morzem). Jakoś udaje mi się łączyć obowiązki biurowe z tymi najprzyjemniejszymi, czyli ojcowskimi. Z Igą mam wyjątkową relację - żona zawsze mówi, że jak patrzy na nas, to nie widzi różnicy, zarówno w wyglądzie, jak i zachowaniu i charakterze.
W miniony weekend byliśmy m.in. na festynie organizowanym przez klub Małąpanew Kuczów, na ich boisku sportowym. Od burmistrza Kalet dostałem bukiet kwiatów i fajny zegar ścienny, który – jak powiedział - ma mi przypominać o Kaletach. Trudno, żebym zapomniał, skoro (pozostając przy Małejpanwi) przez wiele tygodni na przemian codzienne burmistrz z prezesem klubu dzwonili pytając, czy już wiem coś o tym, jak wyglądają rozstrzygnięcia konkursu na remont obiektów sportowych. Na boisku Małejpanwi w listopadzie ubiegłego roku byłem razem z Ministrem Sportu i Turystyki Andrzejem Biernatem i cieszę się, że w efekcie tej wizyty za kilka dni rusza w tym miejscu gruntowny remont, a tak naprawdę budowa dwóch nowych boisk. Tak na marginesie, to był bardzo fajny pomysł ministra Andrzeja, że resort sportu nie wspiera już tylko budowę nowych obiektów (jak było do tej pory), ale także remonty już działających, z czego (już na drugim obiekcie, bo wcześniej była Unia Kalety! ) w tym roku skorzystają Kalety. Odbierając podziękowania od prezesa i burmistrza zażartowałem sobie, że mam nadzieję, iż ten remont nie uniemożliwi organizacji kolejnych pikników w Kuczowie, w których co roku mam okazję uczestniczyć. Pewnie w tym miejscu, w którym odbył się w tym roku nie będzie to możliwe, bo będzie tam wielofunkcyjne boisko z nawierzchnią, której nie warto niszczyć, ale prezes zapewnił mnie, że wygospodaruje inną przestrzeń.
PS. Koszty remontu boiska po połowie poniosą miasto Kalety i Ministerstwo Sportu i Turystyki.




W Sejmie

Posiedzenie wypełnione wieloma punktami, posiedzeniami Komisji i codziennymi głosowaniami.
Po raz pierwszy miałem okazję czynnie uczestniczyć w posiedzeniu komisji senackiej - w imieniu Sejmu prezentowałem senatorom ustawę zmieniającą zasadę funkcjonowania immunitetu. Ponadto na posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Unii Europejskiej prezentowałem koreferat poświęcony projektowi budżetu UE na 2016 r.
Jednym z tematów tego posiedzenia jest wykonanie budżetu państwa w 2014 r. Z rekomendacji Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, w której pracuję, negatywnie zostało ocenione wykonanie budżetu przez Krajowe Biuro Wyborcze.
*
Jutro rano jeszcze ponad 100 głosowań, m.in. wybór Rzecznika Praw Obywatelskich.


Konsultacje w sprawie Krajowego Programu Kolejowego




Roboczy poniedziałek

Tydzień zaczął się wcześnie, bo o 7.30 byłem gościem Radia Piekary (rozmowę ze mną można wysłuchać tutaj http://radiopiekary.pl/blog/gosciem-rozmowy-dnia-byl-posel-tomasz-glogowski
/).
*
Potem było wiele spotkań - m.in. szybka, ale konkretna rozmowa w gliwickim domu ministra Borysa Budki (przy wejściu "zaatakował" mnie jego miituriwy piesek, zapytałem, czy wypożyczony od BOR-u :-) ).
*
Wczesnym popołudniem konferencja w Urzędzie Miejskim w Kaletach, poświęcona termomedernizacji budynku Urzędu Miejskiego realizowanej dzięki środkom funduszu europejskiego. W podziękowaniu za pomoc na etapie starań o te środki dostałem od burmistrza słoik miodu z pasiek kaletańskich. Jeszcze nie miałem okazji skosztować, ale moja córka już zameldowała, że smakuje świetnie :-) Tak w ogóle, to bardzo mnie cieszy, że Kalety korzystają z funduszy norweskich, bo ich uzyskanie jest o wiele trudniejsze, niż w przypadku europejskich.
*
Wieczorem zebranie powiatowego Zarządu PO. W końcu trzeba podejmować już jakieś przedwyborcze decyzje.
*
Jutro od rana, do piątku w Warszawie.



Głupota sędziego?

Skoro można komentować działania polityków, wolno też zapewne odnieść się do decyzji sądu. Pozwolę sobie więc zadać pytanie, czy to cały kraj jest w błędzie sądząc, że należałoby zatrzymać w areszcie handlarza trucizną, czy to sędzia jest „inteligentny inaczej”?

Jaka mogła być motywacja zwolnienia człowieka, który koordynuje sprzedaż śmiertelnie niebezpiecznych dopalaczy?


PEŁNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ

„Platforma Obywatelska-Pełna Odpowiedzialność” - z takim hasłem występowaliśmy kilka lat temu w wyborach. Teraz niektórzy zarzucają nam, że dopiero we wrześniu PO i Ewa Kopacz przedstawią konkretne zapowiedzi przedwyborcze. Pytają ironicznie, czy nie mamy projektów ustaw, czy nie wiemy co robić?
Oczywiście ten argument bardzo łatwo zbić - parlament pracuje pełną parą, co więcej nowe projekty cały czas kierowane są do prac. Sam w ubiegłym tygodniu podpisywałem się pod kilkoma projektami ustaw, jako ich wnioskodawca.
To, że konkrety przedstawimy we wrześniu, świadczy o tym, że mają to być rzeczy w 100% policzone i realne. Oczywiście konkurencja obiecywać będzie gruszki na wierzbie. Pokazała to już pani poseł Beata Szydło, która w pierwszym dniu podróży Szydłobusema w Ostrołęce obiecała wszystko (może poza zbudowaniem filharmonii i stoku narciarskiego).
My jednak byliśmy odpowiedzialni i tacy pozostaniemy. Doceniamy to, że nasi wyborcy to ludzie inteligentni (mamy na pewno najmądrzejszych wyborców w Polsce) i odpowiedzialności i takiej politycznej uczciwości od nas oczekują.
Sami się śmiejemy i irytujemy tym, jak drobiazgowo do każdego pomysłu podchodzi minister Szczurek. Kilka dni temu rozmawiałem z kolegami z klubu PO, którzy omawiali z Ministrem Finansów pewne rozwiązanie ustawowe. Minister podniósł kwestie kosztów (relatywnie wcale niewysokich), które mogłyby wynikać z tej ustawy. Koledzy powiedzieli, że jeżeli takie koszty się pojawią, to dopiero w roku 2017. "Ale przecież o budżecie na 2017 roku także musimy myśleć z troską" – odpowiedział troszkę zdumionym kolegom minister.
Myślę o tej rozmowie od paru dni. Z jednej strony pojawia się gdzieś tam w tle myśl, że wybory są za 4 miesiąca, a rok 2017 daleko. Ale z drugiej strony utwierdzam się w przekonaniu, że tak po prostu trzeba - w polityce należy być uczciwym i rzetelnym.


Lubię poniedziałki!

Szczególnie takie jak dziś:-) Co prawda poranny deszcz nie nastrajał do wyjścia z domu, ale nie było wyjścia, zwłaszcza, że miałem poumawiane spotkania w Warszawie.
Najpierw w Sejmie spotkanie z delegacją MSZ i Parlamentu Kosowa (zostałem o to poproszony przez gabinet Marszałek Sejmu). Kiedyś o relacjach z krajami bałkańskimi może napiszę więcej, bo może się wydawać, że to taki miły, wakacyjny kierunek, ale tak na prawdę, to jedna z istotniejszych spraw w polityce europejskiej - starania, aby kraje takie jak Bośnia, Macedonia, Kosowo, czy Serbia (to akurat najtrudniejsze) wybierały UE, a nie Rosję jako swojego strategicznego partnera. Staram się więc wkładać do tego swoją cegiełkę :-)
*
Później wizyta w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, jak można się domyślać kolejna z rozmów nt. wniosku SMZT w sprawie wniosku do UNESCO. Miło mi poinformować, żę uzyskałem dziś deklarację, że podlegający Ministerstwu Kultury Narodowy Instytut Dziedzictwa przekaże SMZT 100 tys. złotych na dokończenie prac nad wnioskiem :-)


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |