U Kuratora

Dzień trochę w rozjazdach.
Najpierw u wiceprezydenta Chorzowa (m.in. o planach budowy obwodnicy tego miasta-zostałem wyposażony w pisma na ten temat i poproszony o pomoc w tej sprawie w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju).

Później u Śląskiego Kuratora Oświaty - wraz z Marią Ożgą pojechaliśmy podziękować za negatywną opinię wobec pomysłu połączenia SP 15 i gimnazjum nr 4. W ogóle to olbrzymi szacunek dla Marysi i rodziców z 15-tki, którzy w krótki czasie zebrali 3200 podpisów! I to w czasie świątecznym, bo tak sprytny chciał być "ratusz" i przeprowadzić operację z zaskoczenia.

Wieczorem już chyba ostatni akord kolędowy tego sezonu - tym razem miałem okazję wysłuchać występu żony, która wraz z pozostałymi nauczycielami Zespołu Szkół w Nakle Śl. wzięła udział w kolędowaniu, w ramach kolejnego finału akcji "Spieszmy się pomagać" organizowanego w tej szkole. Bardzo się podobali zarówno swoim uczniom, jak i gościom.


Pożegnania

W poniedziałek zmarł radzionkowski medalista olimpijski Lucjan Lis. Kolarz Ruchy Radzionków zdobył srebrny medal w jeździe drużynowej na IO w Monachium, w tej dyscyplinie na mistrzostwach świata zdobył również złoty i brązowy medal. Od wielu lat mieszkał w Niemczech, ale utrzymywał kontakt ze swoim dawnym klubem.
***
Dziś rano w katowickim szpitalu zmarł Janek Skrzek, muzyk którego jakże szczerą twórczość tak wielu z nas uwielbiało. Miał wystąpić w ub. sobotę w Centrum Kultury Śląskiej (na świetnym wernisażu Edwarda Inglota), ale kilka dni wcześniej trafił do szpitala. Podczas koncertu jego kolegów przekazano informację, że stan siemianowickiego bluesmana poprawił się, ale dzisiejszej nocy sytuacja odwróciła się.


Wygrana z Chorwacją !!!

Ależ, znowu, emocje dzięki polskim piłkarzom ręcznym! Wygrana dzięki olbrzymiemu zaangażowaniu, świetnym indywidualnym zagraniom, pomimo irytującej schematyczności w ataku pozycyjnym. Jeśli Polacy zagrają z Katarem w obronie tak jak dziś i troszkę bardziej z głową w ataku, to gospodarzom nawet ściany nie pomogą!
*
Od dwóch dni sms-owałem sobie na temat tego meczu z przyjaciółmi z chorwackiego parlamentu i teraz czekam, aż ochłoną i przyślą gratulacje :-)



Spotkania z burmistrzem Lublińca i wójtem Krupskiego Młyna

Dziś rano (po odwiezieniu córki do szkoły i syna do teściów) pojechałem do Lublińca. Z burmistrzem Edwardem Maniurą omówiliśmy wiele spraw, ale głównie skoncentrowaliśmy się na pociągach (w tym pendolino) przejeżdżających przez Lubliniec na trasie Wrocław-Warszawa. Pierwsze pendolino zatrzyma się w Lublińcu 15 marca, jak już pisałem będą to korzystnie ułożone połączenia - rano wyjazd do Warszawy, wieczorem powrót. Ustaliliśmy, że będziemy zabiegać o to, aby także inne składy pendolino przejeżdżające przez Lubliniec zatrzymywały się na tej stacji. Jest to uzasadnione - ze względu na zakręty, pociąg i tak musi w tym miejscu zwolnić do 60 km/h; postój na stacji zabrałby jedynie 1,5 minuty. Lubliniec planuje budowę wokół dworca kolejowego centrum przesiadkowego, co jeszcze bardziej uzasadnia nasz postulat.

***

W drodze powrotnej zatrzymałem się w Krupskim Młynie. Z wójtem omówiliśmy m.in. sprawy (istotne dla gminy), z którymi udamy się wkrótce do wojewody śląskiego.




Kolędowanie przedszkolaków

Kończy się nieuchronnie okres świąteczny. Wczoraj moja młodsza córeczka Jagoda, wraz z przedszkolakami z "Bajkowego Wzgórza" (grupa Puchatki) występowała z kolędowym repertuarem w kościele pw. Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Tarnowskich Górach.

Śpiewali i wyglądali wspaniale!




Oświatowa awantura na „Przyjaźni”

Kiedy nie ma posiedzenia Sejmu i nie mam żadnych innych wyjazdów (np. do Katowic), staram się łączyć zajęcia w biurze poselskim z rozwożeniem dzieci, a logistyka nie jest łatwa – młodszą córkę trzeba zawieźć do przedszkola, starszą do szkoły, a syna do teściów.
W środę rano pod przedszkolem spotkałem Marysię Ożgę, która jest Przewodniczącą Rady Rodziców w Szkole Podstawowej nr 15 w Tarnowskich Górach. Choć na razie cicho o tym w mediach (ale o ile mi wiadomo dziennikarze już się jednak tematem zainteresowali) od kilku tygodni wrze na osiedlu „Przyjaźń”. Konkretnie od momentu, kiedy kilka dni przed świętami Rada Rodziców SP nr 15 otrzymała od burmistrza list z prośbą o zaopiniowanie w ciągu 7 dni (w okresie świątecznym! ) projektu uchwały Rady Miejskiej tworzącego Zespół Szkół - w wyniku połączenia Szkoły podstawowej nr 15 i Gimnazjum nr 4. Każdy kto choć trochę zna topografię „Przyjaźni” tym pomysłem musi być zaskoczony.
Tworzenie zespołów szkół jest dość wyjątkowym rozwiązaniem, dopuszczanym oczywiście przez ustawę, ale w uzasadnionych sytuacjach, gdy np. dwie szkoły funkcjonują w jednym budynku lub chociaż na sąsiednich posesjach; wtedy można myśleć o oszczędnościach wynikających z utworzenia jednej administracji, czy też możliwości zapewnienia nauczycielom godzin pozwalających utrzymać etaty. W tym przypadku sytuacja wygląda jednak dziwnie, a szczególnie bulwersuje (choć niestety nie zaskakuje, bo od dawna taka praktyka ma miejsce w naszym mieście) tryb konsultacji. Lakoniczna informacja o planach utworzenia zespołu szkół, do skonsultowania w ciągu 7 dni w czasie kiedy większość z tych 7 dni przypada w święta i brak jakichkolwiek szczegółowych informacji! Rodzice sami musieli dowiadywać się wszystkiego, np. tego, że klasy szóste z SP nr 15 miałyby chodzić do budynku gimnazjum. Bardziej zdeterminowani rodzice pytali, dlaczego pomysł ten nie został ujawniony przed wyborami samorządowymi, jeszcze niektórzy wskazywali, że dyrektor gimnazjum startowała z komitetu pana burmistrza, a teraz ten próbuje ratować to gimnazjum. Niewątpliwie istnieje problem, że rodzice z „Przyjaźni” niezbyt chętnie wysyłają dzieci do Gimnazjum nr 4 - warto pomyśleć, dlaczego tak właśnie się dzieje i szukać rozwiązania, a nie stawiać przed faktem dokonanym rodziców SP 15, nie dając im żadnych informacji o przyszłości szkoły ich dzieci.
Rodzice nie pozostali bierni. Kilka mam było u mnie w biurze poselskim - przy okazji była sposobność odnowić dawne znajomości, gdyż wśród nich były m.in. koleżanki z czasów studenckich. Przede wszystkim jednak pechowo dla burmistrza okazało się, że Przewodniczącą Rodziców Rady tej szkoły jest Maria Ożga, która podeszła do zagadnienia bardzo metodycznie. Wiem, że rodzice zbierają podpisy przeciwko temu pomysłowi i mają ich już ponad 3000 tysiące!! Byli także u śląskiego kuratora oświaty. Na prośbę rodziców ja także rozmawiałem z kuratorem, który potwierdził moje przypuszczenia- w jego opinii, pomysł utworzenia zespołu szkół w odległych od siebie budynkach jest niezgodny z prawem. Kurator zaopiniował projekt negatywnie.


Korespondencja z "Solidarnością"





strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |