Relacja z pobytu w Warszawie




Rodzina 5+ w Sejmie

Kończący się tydzień spędziłem w większości w Warszawie i to z całą rodziną, co oczywiście było sporym wyzwaniem logistycznym (fotorelację wrzucę później). Dodatkowo poza normalnymi obowiązkami wynikającymi z posiedzienia Sejmu, miałem sporo innych zajęć, m.in.:

- uzyskanie zgody Prezydium Klubu i rozpoczęcie procedury drobnej (ale sensownej) zmiany ustawy o samorządzie powiatowym
- wystąpienie w ramach pytań w sprawach bieżących: do ministra edukacji narodowej w sprawie realizacji przez gminy zajęć dodatkowych w przedszkolach (można je obejrzeć na https://www.youtube.com/watch?v=aG_HesVj2po)
- blisko czterogodzinne spotkanie u pani premier Ewy Kopacz poświęcone ratyfikacji tzw. Konwencji antyprzemocowej (napiszę o tym jeszcze szerzej)

Ponadto oczywiście konwencja Platformy Obywatelskiej, na której PO udzieliła poparcia w wyborach Prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu.

Pomimo natłoku zajęć udało nam się wyskoczyć też na lodowisko na Stadionie Narodowym. Było ciekawie, bo zarówno córki, jak i ja mieliśmy łyżwy pierwszy raz na nogach.



Weekendowe "zajęcia artystyczne" z dziećmi




U Kuratora

Dzień trochę w rozjazdach.
Najpierw u wiceprezydenta Chorzowa (m.in. o planach budowy obwodnicy tego miasta-zostałem wyposażony w pisma na ten temat i poproszony o pomoc w tej sprawie w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju).

Później u Śląskiego Kuratora Oświaty - wraz z Marią Ożgą pojechaliśmy podziękować za negatywną opinię wobec pomysłu połączenia SP 15 i gimnazjum nr 4. W ogóle to olbrzymi szacunek dla Marysi i rodziców z 15-tki, którzy w krótki czasie zebrali 3200 podpisów! I to w czasie świątecznym, bo tak sprytny chciał być "ratusz" i przeprowadzić operację z zaskoczenia.

Wieczorem już chyba ostatni akord kolędowy tego sezonu - tym razem miałem okazję wysłuchać występu żony, która wraz z pozostałymi nauczycielami Zespołu Szkół w Nakle Śl. wzięła udział w kolędowaniu, w ramach kolejnego finału akcji "Spieszmy się pomagać" organizowanego w tej szkole. Bardzo się podobali zarówno swoim uczniom, jak i gościom.


Pożegnania

W poniedziałek zmarł radzionkowski medalista olimpijski Lucjan Lis. Kolarz Ruchy Radzionków zdobył srebrny medal w jeździe drużynowej na IO w Monachium, w tej dyscyplinie na mistrzostwach świata zdobył również złoty i brązowy medal. Od wielu lat mieszkał w Niemczech, ale utrzymywał kontakt ze swoim dawnym klubem.
***
Dziś rano w katowickim szpitalu zmarł Janek Skrzek, muzyk którego jakże szczerą twórczość tak wielu z nas uwielbiało. Miał wystąpić w ub. sobotę w Centrum Kultury Śląskiej (na świetnym wernisażu Edwarda Inglota), ale kilka dni wcześniej trafił do szpitala. Podczas koncertu jego kolegów przekazano informację, że stan siemianowickiego bluesmana poprawił się, ale dzisiejszej nocy sytuacja odwróciła się.


Wygrana z Chorwacją !!!

Ależ, znowu, emocje dzięki polskim piłkarzom ręcznym! Wygrana dzięki olbrzymiemu zaangażowaniu, świetnym indywidualnym zagraniom, pomimo irytującej schematyczności w ataku pozycyjnym. Jeśli Polacy zagrają z Katarem w obronie tak jak dziś i troszkę bardziej z głową w ataku, to gospodarzom nawet ściany nie pomogą!
*
Od dwóch dni sms-owałem sobie na temat tego meczu z przyjaciółmi z chorwackiego parlamentu i teraz czekam, aż ochłoną i przyślą gratulacje :-)



Spotkania z burmistrzem Lublińca i wójtem Krupskiego Młyna

Dziś rano (po odwiezieniu córki do szkoły i syna do teściów) pojechałem do Lublińca. Z burmistrzem Edwardem Maniurą omówiliśmy wiele spraw, ale głównie skoncentrowaliśmy się na pociągach (w tym pendolino) przejeżdżających przez Lubliniec na trasie Wrocław-Warszawa. Pierwsze pendolino zatrzyma się w Lublińcu 15 marca, jak już pisałem będą to korzystnie ułożone połączenia - rano wyjazd do Warszawy, wieczorem powrót. Ustaliliśmy, że będziemy zabiegać o to, aby także inne składy pendolino przejeżdżające przez Lubliniec zatrzymywały się na tej stacji. Jest to uzasadnione - ze względu na zakręty, pociąg i tak musi w tym miejscu zwolnić do 60 km/h; postój na stacji zabrałby jedynie 1,5 minuty. Lubliniec planuje budowę wokół dworca kolejowego centrum przesiadkowego, co jeszcze bardziej uzasadnia nasz postulat.

***

W drodze powrotnej zatrzymałem się w Krupskim Młynie. Z wójtem omówiliśmy m.in. sprawy (istotne dla gminy), z którymi udamy się wkrótce do wojewody śląskiego.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |