Wszystkiego najlepszego z okazji dnia urodzinowego!

Rzeczowo, krótko, szczerze:


Z okazji 11 rocznicy urodzin życzę
Portalowi Powiatu Tarnogórskiego
www.tg.net.pl
wytrwałości prawdziwie męskiej, wrażliwości jakże damskiej, uśmiechu szczerego dziecięcego do świata i siebie samego

Na najbliższe i dalsze internetowe lata!
Portalowi, Redaktorowi Naczelnemu i Miastu życzy 

Blogerka radnAKL

.........................................................................................
Dwa spotkania: "To najgorzej wygladający rynek, jaki widzieliśmy!" - dwójka znanych w TG osób po powrocie z wakacyjnego wojażu po Polsce - bałagan i tandeta! A w takim Jarosławiu na przykład każdy detal wycyzelowany, dopracowane szyldy na starych kamieniczkach. I czysto, estetycznie, bez bałaganu!"

Spotkanie drugie: "Uregulowaliśmy wreszcie sprawy własnościowe. Jesteśmy dumni, że w niej mieszkamy. Ale brak nam pieniędzy na remont. Chcemy ratować budynek, nie godzić się na jego zniszczenie" - młoda właścicielka XIX wiecznej zachwycającej budowli pozostawiona sama sobie z sypiącymi się gzymsami i rozpadającym kamiennymi kobiecymi twarzami.  

Takie rozmowy przepełnione są nadzieją ale i żalem. Rozmówcy mówią o poczuciu bezsilności ale i są dumni z miejsca, w którym mieszkają. Mają prawo oczekiwać wsparcia od władz miejskich, od urzędników i decydentów.

Do Tarnowskich Gór wprawdzie nie przyjedzie już jutro najbardziej topowy krajowy mężczyzna w sukience gustujący w starych miejscowościach, ale może za rok? Nie pożądam filmowego ojca Mateusza ale nie miałabym nic przeciw promocji naszego miasta poprzez jego osobę. Jak go zachęcić, jeśli giną tutejsze starocie architektonicze? Może zapewnieniem, że my tutaj kochamy nasze miasto. Kochamy? Co? A może chociaż lubimy? Też nie?      
..........................................................................................
Zatelefonowano do mnie z Biura Rady Miejskiej; zbliża się sesja. Pani Joasia prosiła o potwierdzenie terminu zwołania posiedzenia Komisji - piątek, godz. 15:00. Zaczynam się nastrajać na pracowity czas - wpłynęły projekty uchwał do zaopiniowania. Hmmm. ciekawe, czy w sali sesyjnej nadal schowany jest kaganiec dla radnych chcących dyskutować? Chętnie znalazłabym tę tajną skrytkę i usunęłabym pyskozamykacz. Jednak istnieje realne zagrożenie, że jak zwykle pewien bystrzejszy radny znajdzie go przede mną.  




Po myśliwsku, po śląsku

Duża tablica informacyjna w Hanusku dotycząca pobliskiej restauracji/hotelu "Dworek Myśliwski" w Brynku. A na niej coś jakby: "Zapraszamy na pizzę". Wcale mnie nie dziwi domaganie się występów strongmenów, missek i Dody przez część publiki w czasie historycznego święta gwarków tarnogórskich. Jest domowo czyli internacjonalnie.
...........................................................
 To jest tak: mamy grilla czyli piknik albo biesiadę w ogródku. Jest kruponiok - z keczupem, kołocz - z lodami, woda mineralna i soki oraz... na szczęście tradycyjnie po śląsku - coś mocniejszego do popicia.
Mam takie familijne wspomnienie z dzieciństwa: geburstag omy. Ciotki pijom bonkawa i zajodajom kołocz a dzieciarnia ganio wedle klopsztangi. Zajsik opa Francik, ujek Herbert i Paulek siedli we drugiej izbie ze kartoma do szkata. - Ty, Paulek, Mosz? - Ja, mom! - A ty, Herbert, przyniósżeś? - Ja , nie bójcie sie, mom, mom! Łobejrzyjcie ino! - A ty, Zeflik! (to do sąsiada). Przyszed żeś, to godej! Nic nie godosz! Zapomnioł żeś abo co? - NIYYYY, Francik, Niyyy! Zarozki z mantla z antyrja przyniesa!

 I na stole pojawiała się buteleczka o długiej wąskiej szyjce - jedna albo dwie (ćwiartki czystej gorzołki) i paczka cygaretów.

- Ale, ale, dyć tobie, Herbert, nie wolno kurzyć. Zapomniołeś, żeś mioł zawał?
- Dejcie pokój, chopy, Jo przeca chca zyć! Toć nie bruździjcie mi aby dzisiok, we gebusrtag!
Szkat... rzecz dla trzech śląskich brydżystów z kibicem.

       
Dominacja mężczyzn na tarnogórskim rynku albo scenie lokalnego życia - jakaś ważna osoba z długimi włosami (król?) i 4 panowie. No i gdzieś z boku kobieta, tu radna Alicja Kosiba-Lesiak w mieszczańskim stroju znanej (obecnie?) XVII-wiecznej tarnogórzanki. Jakiej?

  




Praca z Borpolem i relaks w Tropikanie

Wykłady, prelekcje, sesje plakatowe, wystawy producentów i dostawców sprzętu laboratoryjnego i odczynników, warsztaty, materiały pomocnicze, punkty edukacyjne itd.itp. Przez 10 godzin już trzeci dzień z rzędu równolegle w kilku salach aktywni są uczestnicy zjazdu. Diagnosta laboratoryjny to zawód zaufania publicznego - zostaliśmy ponumerowani jak lekarze albo prawnicy. Aby zasłużyć na zaufanie zobowiązani jesteśmy kształcić się, aktualizować wiedzę fachową, stosować sie do kodeksu etyki diagnosty.

     

Zdjęcie: Firma "Borpol" z Gliwic www.borpol.com.pl od wielu lat znana jest na rynku (nie tylko śląskim) diagnostyki laboratoryjnej. Jej przedstawiciele kreują się na fachowców - takimi są , nie trzeba o tym przekonywać. Panowie elegancko i stosownie do okoliczności ubrani, a panie... Pani Patrycja to wizytówka firmy wysokiej klasy. Ach, ta elokwencja, erudycja, aparycja. No i te nooooogiiii!
.........................................................
Gdy wręczałam aparat fotograficzny jednemu z panów ratowników w parku wodnym, nie spotkałam się z odmową. Różnorodność "utensyliów" niejednego odwiedzającego  "Tropikanę" może zaskoczyć. Nie zaskoczy niezwykła uprzejmość personelu i męska uroda ratowników; standard. Można również być pewnym fachowego nadzoru pracowników czuwających nad bezpieczeństwem gości przebywających w "wodnym świecie".
      

Zdjęcie: Woooda, wooooda wszędzie! Co to będzie? Co to będzie?!
...................................................................................................
Zbliża się termin wyborów - wczoraj ogłoszono formalnie: 21 listopada. Ostatnią sesję Rady Miejskiej w Tarnowskich Górach Przewodniczący zapowiedział na 20 października - taką informacje przekazała mi dzisiaj telefonicznie kierownczka Biura Rady Miejskiej - Pani Basia Dudek. Wcześniej jednak odbędą się 3 sesje, posiedzenia komisji, zapewne wystąpię jeszcze z interpelacjami, wnioskami do budżetu... czyli zwykła praca radnego.    
........................................................................
PS. Niestety, są tutaj kłopoty z bezprzewodowym internetem (zupełnie jak w Tarnowskich Górach na rynku). Zdjęcia umieszczę w tym miejscu jutro.




Coś ślicznego nad Wisłą.

Czyjeż to dzisiaj są imieniny? Czyż nie Kamila? Otóż miły i cichy młodzieniec powiedział mi, że autorem arbuzowej rzeźby (egzotyczny kwiat) jest szef kuchni, pan Jurek. A może pan Jerzy? Nie znam go, ale wiem, że jest szefem kuchni w Hotelu Gołębiewski. Praca nad kwiatem trwała podobno aż godzinę. To znowu informacja pana Kamila pracującego w gorącej atmosferze. Gorącej dosłownie, bo smażenie brzoskwiń w naleśnikowym cieście (pychota!) odbywa się w głębokiej, rozgrzanej patelni: pan Kamil przygotowywał je bardzo sprawnie. Pomyslności w dniu imienin, Panie Kamilu!

........................................................................
 Pokarm dla ciała to dodatek do wiedzy, krążącej w wielkiej ilości, przez wiele godzin na XVII Zjeździe Polskiego Towarzystwa Diagnostów Laboratoryjnych w Wiśle. Liczyła, że spotkam tutaj znanego w kraju, Europie i na świecie mieszkańca Tarnowskich Gór, profesora Zembalę, którego wykład był zapowiedziany w programie zjazdu. Niestety nie dojechał z Genewy na czas, a wykład - oczywiście z zakresu transplantologii - wygłoszony został przez współpracownika profesora.

Zdjęcie.....
..........................................................................
Właśnie dowiedziałam się o oficjalnym ogłoszeniu terminu wyborów samorządowych - 21 listopada.




Poszukiwany zwycięzca! Gwarki - dzień 3

Panie Stanisławie! Proszę o zgłoszenie się drogą mailową akl@tg.net.pl po odbiór nagrody za zidentyfikowanie mnie! Pierwszy rozpoznał mnie Pan wśród uczestników pochodu! Z powodu zamieszania otrzymał Pan ode mnie tylko "zakąskę! Główne danie czeka na odbiór!

Zdjęcie

Nadal czeka inna nagroda na tego, kto odgadł, jaką kobiecą historyczną postać tarnogórską przedstawiałam w czasie pochodu.

ALBUM FOTOGRAFICZNY zamieszczony poniżej w miniaturce zdjęcia zostanie niedługo uzupełniony o inne fotografie!

Gwarki 2010 - dzień 3; pochód



Dzień powszedni a świąteczny; Gwarki, dzień 2.

W Tarnowskich Górach na Rynku można o dziwo przejść swobodnie pomimo stoisk z kebabem i oscypkami albo krupniokami z grila. Powód? Nie sprzedaje się tu piwa z wolnej ręki ani beczki poza lokalami. Jest OK!

Na Placu Wolności dziecięce zabawy nie przeszkadzają rękodzielnikom wystawiającym swoje wyroby. Tarnogórskie pamiątki są tu nareszcie dostępne. Beata ze swoją córką, Samantą (Samidecor) wystawiają ich sporo, między innymi te wykonane w technice decoupage. Są OK!

W Parku Miejskim odbywa się I Światowy Zjazd Tarnogórzan z niezbyt wielkim udziałem tarnogórzan. Brak czasopisma Montes Tarnovicensis krótko był problemem,
bowiem ratunkiem stały się przyniesione specjalnie dla mnie przez kolegę egzemplarze.  "Rozdrapali" - powiedział znajomy. Myślę, że wpadł na pomysł, aby przejść do muzeum po następne egzemplarze. Rano spostrzegłam panią Bernadetę Kowalską - lokalną gwiazdę, która dawała mi jakieś tajemnicze znaki przejeżdżając obok mnie swoim autem. Jej koncert przewidziano właśnie na zjeździe tarnogórzan. OK? OK!

W Pałacu w Rybnej koncert damskiego tria smyczkowego otworzył doroczne spotkanie gwarkowskie zorganizowane przez Burmistrza Tarnowskich Gór. Muzykalne młode damy wymienię z nazwiska: Irena Kalinowska-Grohs, Monika Krzysztofik, Dominika Łysik - skrzypce, altówka, flet. Innych uczestników ze względu na dużą ich liczbę wymieniać nie będę. Była oczywiście pan Adam Morawiec - prezes Rybnej. Pałac po remoncie jest OK!   

Wróciłam . A zabawa trwa.

JUTRO W CZASIE POCHODU I NA GODZINĘ PO NIM BĘDZIE OKAZJA DO ROZPOZNANIA MNIE W KOSIIUMIE HISTORYCZNYM.

Podobno jestem w nim nie do poznania! Przewidziałam nagrody dla osób, które dokonają właściwego wyboru w grupie innych postaci i wybiorą z niej mnie. Na rynku będzie też okazja do sfotografowania się ze mną (pozostanę tam przez godzinę po pochodzie).
I okazja do wygrania głównej nagrody za odgadnięcie postaci historycznej, którą odtwarzam - to tarnogórzanka. Podpowiedzi są w poprzednich moich wpisach blogowych, będzie też rekwizyt, który pomoże spostrzegawczym.

W tym miejscu niedługo pojawi się ALBUM FOTOGRAFICZNY ze zdjęciami! Teraz fotki można oglądać w Portalu Powiatu Tarnogórskiego. Są już fotoreportaże!
http://tarnowskiegory.net.pl/foto/main.php




Pod niebem, na ziemi, wśród ludzi; Gwarki dzień 1

Ci, który zachęceni pogodą wyszli dzisiaj na rynek Tarnowskich Gór i w otaczające go ulice byli świadkami i uczestnikami szeregu wydarzeń następujących po sobie według harmonogramu oraz poza nim - nijako spontanicznie.

Oto ALBUM FOTOGRAFICZNY ze zdjęciami! Kliknąć w miniaturkę! Otworzy się!

Wigilia świąteczna, pierwsze święto i następne czyli trzy Dni Gwarków


A to zdjęcie  na inny temat:
        
        

Oto fragment nr 3 tajemniczego i historycznego kostiumu czyli stroju z epoki, w którym to będę szła wraz z innymi tarnogórzanami w pochodzie niedzielnym. Po dojściu na rynek przyglądać się będę dalszym częściom korowodu i witać wchodzące postaci i "inne konkretne elementy" .
Następnie pozostanę przez godzinę na rynku, aby przekazać nagrodę osobie, która, UWAGA!:
1. rozpozna mnie w kostiumie
2. wskaże okres historyczny (wiek), w którym białogłowy stroje takie nosiły w Gorach Tarnowskich i Polszcze całej.

Dodatkowo osoba, która poda nazwisko tarnogórzanki, w której postać się przeistoczę i jej zasługi dla miasta gwarków, zaproszona zostanie na pachnącą kawę i smakowite lody oraz pogawędkę plotkarską :) lub polityczną :) :) z radną blogującą czyli z AKL. Miejsce - Dworek Goethego, obecnie Kałamarz.  
..................................................................................
Za sprawą pana Andrzeja Książka pochód historyczny mocno nawiązał a nawet nie omieszkam rzec - wrócił - do formy nadanej mu przed ponad 50-ciu lat przez jego twórców. Nie tylko moim marzeniem, a właściwie planem jest, aby co roku, przez trzy dni wrześniowe miasto nasze zapełniało się mieszkańcami przebranymi w stroje z epok, które dawno minęły. Aby można było je wpisać w jedna listę obok innych karnawałowych, festynowych, igrzyskowych miast w Europie i na świecie, gdzie zaszczytem i równocześnie zabawą dla mieszkańców jest wcielić się w postacie sprzed wieków: mieszczan, chłopów, gwarków, szlachtę, rzemieślników, kupców, arystokratów.    




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |