MATURZYŚCI w Tarnowskich Górach

Na prośbę Paco włączam album muzealno-maturalny i zapraszam do wpisu "Dawno, dawno...dzisiaj"
Muzeum i matura 2008



Chodnik medyczny

Mój koreański samochód zawiózł mnie wczoraj do kilku medyków-mechaników cierpiąc w drodze dojazdowej na dolegliwości „brzuszne”. Szumy i szelesty spod jego powłoki skórnej wzbudzały już od jakiegoś czasu mój niepokój, jednak nie dałam się zwodzić fanaberiom „rozkapryszeńca”. Jestem odporna na cierpienie nieożywionego stwora podejrzewając go cały czas o symulowanie. Kryska na MatyskAlę jednak nadeszła w obliczu przymusowego niespodziewanego unieruchomienia symbionta metalowego. Leki i kuracje przewidziane przez 3 konsultantów niezależnych oceniłam jako zbieżne i poważnie się zabiorę za terapię.

Taką oto sytuację obserwuję od lat przed warsztatem samochodowym w Strzybnicy naprzeciwko kościoła: przytulamy się, ocieramy, dociskamy do samochodów i ogrodzenia przy omijaniu wyrw w gruncie chodnika, pożal się boże. My, mieszkańcy, my piechurzy, my chodziarze :-) Przy tym potykamy się na nierównościach, wpadamy w dziurska, załamujemy kolana i ... się. Pisałam do władz jakiś czas temu ja, pisali mieszkańcy, odpisywali urzędnicy miejscy, odpisywali i powiatowi... 70 cm z szerokości chodnika należy do gminy, 70 cm do powiatu, za nic dogadać się nie mogą „w temacie remontu” (powiedzenia elektryczne byłego Prezydenta). Napiszę, napiszę do władz kolejny raz, i powiem, powiem, co trzeba urzędnikom. Ale będzie to „W SPRAWIE remontu”. I ziści się może skutecznie: wykonawstwo jednej ze stron, druga strona partycypuje w kosztach. I tyle. Symbioza doskonała wystąpić może perspektywicznie na kawałku gruntu o długości 50 m i szerokości 70 cm, choć to element nieożywiony ekosystemu urbanistycznego.

Ja już symbiontem miejskim jestem; inni chętni?
...............................................................................................


I w ogóle, w całokształcie, generalnie : Nie jedź po lekach! Cz. 3.
.....................................................................................................
Nie jedź po lekach! cz.3

PULS MEDYCYNY Sekcja: Informacje
Data publikacji: 2008-04-09
Dziedzina: Inne

To już trzeci z kolei artykuł poświęcony lekom, które mogą negatywnie wpływać na zdolność kierowania pojazdami.
Oprócz leków uspokajających, nasennych, przeciwdepresyjnych oraz przeciwpsychotycznych, niepożądany wpływ na zdolność do bezpiecznego prowadzenia pojazdów mechanicznych może wywierać wiele innych grup leków, które wpływają na funkcje ośrodkowego układu nerwowego (o.u.n.). Mogą one wywoływać sedację, senność, zawroty głowy, zaburzać proces widzenia lub działać poprzez zmniejszenie napięcia mięśni. ...

WIĘCEJ: www.analityk.slask.pl






Niezawodny Portal tg.net

Poniedziałek godz. 6:15 A teraz??? Pan nie zawiódł, Panie Redaktorze Zbyszku, ani redakcja portalowa. To pomieszanie z poplątanie synaps, dendrytów, ładunków elektrycznych w mojej mózgoczaszce było powodem "braku widoków". Pozdro!
Motocykliści 27.04.2008
................................. MEA CULPA!!! Redaktorze Kochany! Poranek odświeżył moje myśli w zakamarkach zwojów mózgowych; może wczoraj wystąpił przejściowy wyprost skrętów? :( Teraz dwa linki. Opisy wrażeń, wieczorkiem wprowadzę!
Motocykle 27.04.2008 wieczór



AWARIA!

Pech! W Portalu tg.net jest jakaś awaria!
Nie jestem wstanie wstawić linków do galerii z otwarcia sezonu motocyklowego!
...........................................................................
.................
Godz. 23:20 . NAPRAWIONE!
........................................................
http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/Motocykle27042008WieczR
.....................................................





Zaplanowany - motocykle!

Udział - wirtualny poniekąd -w zjeździe motocyklistów planowałam od dawna. Dwa cele wyznaczyłam stanowczo:
1. „obfocenie” tego giga-hitowego galimatiasu skórzano-metalowego
2. wykonanie wyjazdu z bezpiecznym powrotem w trasę na krótkim dystansie np. 100m "-) tam i z powrotem. Ma to być podróż wspomnień – pierwszy raz po 25 latach na motocyklowym siodełku obejmując wpół kierowcę pojadę we wspomnienia. Studenckie czasy odurzenia motorową prędkością i męską bliskością motocyklisty przypieczętuję dzisiaj nieodwołalnie  dokumentując ten fakt fotką.
..................................................................................
Stop! Wersja 2 - w koszu na kółkach z siedzią na trasę! Obiecał mi sympatyczny wyglądający na poważnego człowieka pan w czerwonym krawacie (?)

Już o godzinie 11:30 znalazłam się pod Klubem 22 w Czarnej Hucie czarniejszej niż w zwykłe dni. Słońce nie dało się przyćmić czernią i asystowało mi ślizgającymi po skórze ubiorów i chromach promykami.
Motocycles the Great!
.....................................................

Natenczas pies się obs... i zmuszona zostałam do kąpielowego powrotu; z nawrotem pod Klub 22 i Na Tynk za krótki czas.

UWAGA: galeria już czynna!!!

http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/MotocykliCi27042008
..............................................................




Nie planowany

Ten nie planowany wpis wykonuję nocną sobotnią porą ale nie powiem, że piszę do poduszki. Przemyśliwać bowiem zamierzam jeszcze przed północą o tym, co za mną i co przede mną.

Wczoraj zadano mi takie pytania: "Niech no pani powie, jak to jest teraz w Radzie? O co chodzi? Dlaczego zmienił się układ?" A ja: "Zaraz, zaraz! Trzy pytania do jednej kobiety, w jednej chwili, na jeden temat? Nie, nie. Wysokiej władzy pozostawię interpretację publiczną wydarzeń. Ja natomiast mogę panu powiedzieć o laboratorium ANALITYK albo o moim blogu, albo o Obszarze Natura 2000. Polityka dla liderów, życie dla mnie. Może innym razem..." 


Tę nadziemną pozostałość szybu obserwuję o różnych porach roku i doby. "Rogalik" jest niczym kosmiczny pojazd osiadły na pustyni. Czy ma nadal połączenie ze Skarbnikiem czy już z Marsjanami?


 Mój ulubiony model zdjęciowy! Tym razem bez Stonera (szczenię wyrosło podobno do gabarytów i ciężaru worka z ziemniakami). Towarzysząca osoba płci żeńskiej ma najbardziej melancholijne oczy, jakie kiedykolwiek widziałam. Oto przypadek - kontuzjowany obiekt określonych działań medycznych przed apteką! Dużo zdrówka Państwu życzę!


 Po traumatycznych przejściach - uśmiech :-) Metalowe ozdoby nadają kolorytu ozdabianej parze.

...........................................................................

Nie jedź po lekach! cz.2


PULS MEDYCYNY
Sekcja: Informacje
Data publikacji: 2008-02-27
Dziedzina: Inne  
 Lekarz przepisujący pacjentowi lek mogący ograniczyć jego zdolność do bezpiecznego prowadzenia pojazdów powinien go o tym uprzedzić oraz poinformować, jak długo ten efekt będzie się utrzymywał. Jedną z grup leków, która może szczególnie ograniczać tę zdolność są leki oddziałujące na funkcje ośrodkowego układu nerwowego.

 Niepożądane działanie w tym zakresie może powodować wiele leków z grupy N, zwłaszcza leki nasenne, uspokajające, przeciwlękowe, neuroleptyki oraz niektóre przeciwdepresyjne, przeciwpadaczkowe, a także leki zmniejszające napięcie mięśni.

WIĘCEJ: www.analityk.slask.pl




Dawno, dawno...dzisiaj

Wchodząc do pomieszczeń muzealnych zwykle miewam odruch Pawłowa: spoglądam na stopy w poszukiwaniu kapci, swoistego symbolu kulturalnego ery socjalistycznej. KAPEĆ: kawałek grubego materiału, chyba filcu, zeszytego w odpowiednich miejscach, z troczkami umożliwiającymi umocowanie go (ich – 2 - po jednym na każdą stopę) do dolnej cześci kończyn dolnych. Rozmiar i płeć „nosiciela” nieistotne –  atrybut soc-kultury gwarantował uniseksowość, unirozmiarowość i posuwistość w ruchach (nie kojarzyć z czymkolwiek!)
Zapytajcie rodziców i dziadków.


Pani Dyrektor z Gośćmi, i Pani Kustosz z Jubileuszem, i Państwo Pracownicy z karminadlami, i Państwo Prywatni „Donosiciele” ze sznitami z tustym; zgromadzili i wyeksponowali graciarstwo zalegające szafy, piwnice, strychy. Monumentalne, gigantyczne, monstualne, ...wzruszające i tkliwie sposobiące widza meble, ubiory, sprzęty, plakaty, gazety, drobiazgi, zabawki...


 Samorząd Burmistrzowsko- Starostowski (?) nie przybył uświetnić uroczystości otwarcia wystawy z okazji 50-lecia istnienia Muzeum Tarnogórskiego; byłam ja i inni GOŚCIE kochający Nasze Miasto. Nie zawiedliśmy dzisiaj i nie zawiedziemy go przez następne lata.
 
Zdjęcie : Z jakiej to piosenki? „A ja sobie giczałami, giczałami sobie kiwam”

Serce nie tylko rośnie ale i śmieje się oczyma i ustami abiturientów, Staszic, Sempa, Sorbona, Budowlanka, Handlówka, Plastyczne i inne szkoły były dzisiaj na rynku twarzami do słońca. Jesteście dorośli, uwolnieni, szcześliwi ale czy dojrzali? To się okaże w maju, w czasie egzaminu dojrzałości.


Przeurocze dziewczęta, nonszalanccy chłopcy, garnitury przedmaturalne, obcasiki niebotyczne, czerń z bielą, błękit nieba z różowymi płatkami, piwko z lodami, całusy z uściskami. Zapamiętajcie, Kochani te godziny! Kochani i kochający - dzieciaki, młodziaki. Moja Przeszłość dzisiaj szła z Wami ku Przyszłości. Wasz ostatni dzień szkolny; podobny do mojego - ówczesnego.


Dużo dobrego! I matury z pluszaczkiem maskotliwym  pomyślnie zdanej! NIE DZIĘKOWAĆ!

UWAGA: Publikowanie fotografii pochodzących z mojego bloga wymaga mojej zgody!
Alicja Kosiba-Lesiak

Dzisiaj 29 kwietnia 2008 - Maturzyści Majowi uwiecznieni przez moje cyferki fotograficzne mogą pobierać zdjęcia do woli! W przypadku kłopotów prosze pisać! Pozdrawiam staromodnym machnięciem dłoni (aczkolwiek mając w pamięci własną minispódniczkę :)

Muzeum i matura 2008
...................................................... I jeszcze inny adres: http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/MuzeumIMatura2008


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |