"M" jak mammografia.

 Spotkania z biegu niejednokrotnie odbijają się nam czkawką. Inne zaś przynoszą nieoczekiwaną satysfakcję. Do kategorii drugiej zaliczam moje zetknięcie z trójką młodych ludzi zuniformizowanych a jednak różniących się od siebie, wykonujących to samo zadanie a przecież pełniących inne funkcje. Przebywających w drodze a przecież na postoju, poważnych a jednak pogodnych. Trzy w jednym - to skrótowy opis trójki sympatycznego personelu mammobusu "stacjonującego" na rynku.

Nasza władza samorządowa zachęca mieszkanki TG do wykonania badań profilaktycznych (to świetnie, należy się pochwała) przez m.in. udostępnianie parkingu dla mammobusu przed wejściem głównym do ratusza. Inne gminy są organizatorami np. „białych” weekendów, pikników, festynów, rozdają ulotki, umieszczają plakaty  tematyczne w widocznych miejscach. Która forma promowania zachowań prozdrowotnych jest najlepsza? 

       

      Zdjęcie
Indywidualne zaproszenia na mammografię wysyłane poczta do kobiet „w pewnym wieku” skutkują albo i nie, jak to z pisaniną bywa. Często skuteczny bywa spontaniczny odruch, decyzja podjęta bez droczenia się z samym sobą i ... Weszłam do wnętrza niezbyt obszernego ale dobrze zorganizowanego z zamiarem spełnienia obowiązku wobec swego zdrowia i z chęcią...  „dopieszczenia” go.
    

Z Lublina na Górny Śląsk, m.in. do Zabrza i Tarnowskich Gór przyjechali młodzi ludzie. Życzę szczęśliwego powrotu i pozdrawiam po tarnogórsku - serdecznie i szczerze, sympatyczne i fachowe małżeństwo spod literki "M".




Koncert trzech tenorów (i publiczności)

Najpierw był Chaos. Kupowanie biletów, zajmowanie miejsc, lokowanie się prawie setki chyba osób. Później było Wielkie Entree!

Tenor Pierwszy - Oskar Jasiński. Ciemne, kędzierzawe włosy, jaśniejący bielą uśmiech i ... tajemnicza otchłań oczu o spojrzeniach gorących jak wulkaniczna lawa. Amant klasy Janka Kiepury. Goooorrrrąąące brawa!!!!

Tenor Drugi - Piotr Koprowski. Wysoki, smukły, elegancki, z uwodzicielskim dołkiem na prawym policzku. Mama pana Piotra obecna na koncercie pęczniała z dumy słuchając i patrząc na swego syna. Nic dziwnego - taki wspaniały syn, to spełnione matczyne marzenia. Huuuuuczne  oklaaaaski!

Obu przystojnych Panów gościło już w TG: http://www.tg.net.pl/blog/post/kosiba-lesiak/4244/Takie-jest-ycieraz-mio-raz-niehttp://picasaweb.google.com/analityk.akl/DwochTenorowIOna17102010?feat=embedwebsite

 Tenor Trzeci .... . Nie odważę się powtórzyć jego imienia i nazwiska, pojawią się one zapewne na stronie muzeum www.muzeumtg.art.pl. O sobie mówi: „ Chiński Jaś” (zastąpił zapowiadanego a niedysponowanego wokalnie Piotra Nikla). Śpiewak z Chin, mówiący po polsku, z repertuarem w kilku językach. Egzotyczna karnacja, wypracowane gesty gwiazdora scen operowych zrobiły nieziemskie wrażenie. Huragan braw i pomruki zadowolenia!

Była też obecna i aktywna pani Halina Marsalińska, opanowana akompaniatorka, reprezentatywna artystycznie i ... Muzyczna Dama; nikt nie zaprzeczy. A pan Jacek Woleński prowadzący koncert, prezenter o manierach bez skazy i stroju „kompatybilnym” z charakterem noworocznego koncertu karnawałowego pod renesansowym stropem, jak zwykle, nie zawiódł urocząc wszystkich. Na zdjęciu - Goście wraz z panią dyrektor Zofią Krzykowską.

Tyle o wyglądzie artystów, których z radością powitała i z uwielbieniem wysłuchała licznie zebrana publiczność. A o repertuarze? Krócej ale dosadnie:

1.      1. "O sole mio" – pieśń wykonana przez cudowną, egzotyczną i kompetentną trójką męską rozgrzała obecnych niczym neapolitańskie słońce.  Bez mikrofonów, bez głośników, bez tremy a z ogromnym talentem, energią i ... decybelami rozpoczęli koncert

2.      2. Aria Jontka z polskiej „Halki” w wykonaniu chińskiego artysty wcisnęła się w serca i wycisnęła łzy z licznych oczu; bez egzaltacji to (teraz) mówię. I na zimno dodaję: zasłużony aplauz !

3.      3. Arie, duety, tercety, utwory operowe, operetkowe, pieśni i piosenki – jednym słowem występ (albo i show) na początku roku, to prezent od muzeum dla tarnogórzan. Mieliśmy niebywałą okazję podziwiać talent, miłość do muzyki, profesjonalne umiejętności śpiewacze.

4. K Kto nie był, niech nie przegapi następnej okazji, aby usłyszeć, zobaczyć tych Wspaniałych Młodych Mężczyzn, w Trójce lub solo w naszym mieście albo niech śmiga w poszukiwaniu ich koncertów po Polsce i za granicą.




Tydzień w instytucji kultury.

Muzeum. Wtorek, 29 stycznia - wydarzenie niecodzienne - prezentacja filmu dokumentalnego na temat obozu pracy w Lasowicach. Trochę szumu zrobiło się po niej w prasie i internecie. Zasadnie (czy nie)?

Muzeum. Piątek. 01 lutego - wernisaż wystawy grafik Witolda Zaręby. Sztuka współczesna w progach nobliwej instytucji zajmującej się ochrona dziedzictwa kulturowego miasta.

Muzeum. Niedziela. 03 lutego. Jutro. Noworoczny Koncert Trzech Tenorów Pod Renesansowym Stropem - otwarcie roku muzyczno-muzealnego nie tylko dla koneserów, melomanów, amatorów. Dla każdego zainteresowanego.



Łódzki/ludcki/łucki/lucki

Jak ratować zadłużony szpital przed likwidacją? Zlikwidować dochodowe oddziały i na ich miejsce utworzyć hospicjum i ZOL (Zakład Opiekuńczo-Leczniczy to forma stacjonarnej opieki długoterminowej). Plan autorski takiego przekształcenia I Szpitala Miejskiego im. Sonnenberga w Łodzi zakłada, że to właśnie na leczeniu schorowanych osób w wieku podeszłym oraz osób  uzależnionych placówka wygeneruje zyski. Szpital nie będzie jednak przekształcony w spółkę, za to w wyniku zmian zostaną zamknięte trzy poradnie, dwa oddziały internistyczne i dwa zabiegowe: chirurgia ogólna oraz traumatologia i ortopedia.

Radni miejscy są zdziwieni planem przekształcenia profilu placówki tym bardziej, że nie poinformowano ich o kosztach i terminach planowanych zmian. Należy nadmienić, że szpital przeprowadził już działania naprawcze a to m.in. zmniejszył udział wynagrodzeń w ogólnych kosztach z 57,7 % do 45%.   

Szpital powiatowy w Tarnowskich Górach przeszedł juz swoje: likwidację, oddłużanie, przekształcenia, restrukturyzację, słowa, słowa, słowa itd. Czy to agonia? Czy możliwy jest pozytywny wynik resuscytacji? Czy zgon rychło nastąpi? A może jest nadzieja na reinkarnację? Słowa, słowa, słowa...




Piotr, Czesław i inni w gościach u rycerza Wrochema.

Na wylosowanej z kieszeni Piotra Skuchy kartce papieru zapisano sentencję nie całkiem poważną: „Mówca traci na uwadze tyle, ile wody wyleją jego usta” i obok niej wymieniony wyżej raczył złożyć własnoręcznie trzymanym w dłoni długopisem następujące supełnie poważne oświadczenie: „Potwierdzam obecność Alusi na Zamkowej Scenie Kabaretowej w dniu 28 stycznia 2013 r. P. SQH.

I jak się czują nieobecni? Nie byli – nie zdobyli podpisów osób bywałych w świecie, celebrytów, artystów goszczących dzisiaj pod zamkiem. Taki autograf to inwestycja na lata, wartość jej zaczęła rosnąć dzisiejszego wieczoru w Gospodzie Wrochema, gdzie po raz czwarty miał miejsce wieczór niepowtarzalny, taki co to zdarza się tylko raz.

Gwiazda to "Kabaret Tenor" z indywidualnością pierwszej klasy – Czesław Jakubiec nie jest wprawdzie zdobywcą tytułu rekordzisty Księgi Rekordów Guinnessa ale to jedyny, JEDYNY ! na świecie finalista programu „Mam Talent”, który zrezygnował z udziału w finale tego konkursu. I nie tylko to decyduje o jego oryginalności.

           

Zdjęcie - Czesław Jakubiec w kleszczach tarnogórzan: AKL i Adam Pyrek z Oho Studio (zapewnił obsługę dźwiękową)

A inni dzisiaj występujący artyści? Było być, by sie zobaczyło! No! Następny wieczór – 25 lutego. Cierpliwa jestem – dotrwam.

ALBUM FOTOGRAFICZNY można otworzyć klikając na miniaturce zdjęcia


Kabaretowa Scena Zamkowa 4




Nici z drutu!

Specyficzny stop magnezu z wapniem jest tzw surowcem biozgodnym, nieszkodliwym dla ludzkiego organizmu. Drut z takiego stopu posłuży do produkcji nici chirurgicznych według technologii opracowanej przez naukowców z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Obecnie naukowcy z AGH oczekują na patent wynalazku, nad którym pracowali 5 lat. Nici z drutu magnezowo-wapniowego nie muszą być usuwane z tkanek głębokich organizmu jak tradycyjne podczas kolejnego zabiegu ale rozpuszczają się po pewnym czasie dzięki obecności w stopie wapnia. 





Nędzarze vel nędznicy.

To pewne, że Wiktor Hugo nie mógł pomyśleć za swego życia o tym, iż jego powieść  ideologiczną podszewką podszyta, łzawa, moralizująca, wyciągnięta jak gigantyczna nitka spaghetti, zostanie dziesiątki razy adaptowana filmowo, a w XX wieku obrobiona muzycznie i wystawiana na deskach scenicznych tysiące razy. I tego, że XXI wiek zgromadzi słowa Hugo w cyferkach, nutach i obrazach jednocześnie, czyniąc z nich ekranizację musicalu, autor powieści o ludziach w nędzy, w biedzie, o łotrach i nikczemnikach, nie mógł się nawet domyślać.

Dość, że sali kinowej przez ponad 2 i pół godziny (+ rutynowe i obligatoryjne reklamy) nie opuścił żaden z widzów. Za to niejedną łzę upuszczono słuchając aktorskich głosów lepszych lub gorszych, grzmiących  czy „słowiczących”.  Sceny horrrrendalne i mroczne, chóry dudniące wagnerowsko (?), scenografia przytłaczająca gigantyzmem i drobiazgowością. Zbliżenia twarzy  bohaterów pierwszego i drugiego planu wciskały w fotele widzów, którzy wcześniej nie dostrzegali u siebie i innych zmarszczek i piegów, zaczerwienionych powiek i łez wiszących na rzęsach, kropli potu i nierówności skóry, blizn i bladych rumieńców.

Niewymierna wytrzymałość umęczonego ludzkiego ciała i umysłu, nieograniczona siła miłości ojca do dziecka, kochanków do siebie, obywateli do ojczyzny pokazane w obrazach, wyśpiewane dźwiękami. Na zimowy wieczór przygnębiająca opowieść francuskiego pisarza z wkładką amerykańską i brytyjską dla jednych, a dla innych radosny bal karnawałowy. Ot, życie, życie...

PS. I jak to w życiu bywa, następne wydarzenia ustawiają się w kolejce: w niedzielę koncert w Kałamarzu, w poniedziałek - kabaret na scenie u Wrochema. I całyyyyy tydzień praaaaaca.





strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |