Czwartek z ...

Baaaardzo mi się podoba :( Poprzedni burmistrz parkingowi rzekł „NIE” i usunął go i auta spomiędzy kamienic. Później jednak konie mechaniczne chyłkiem stępa, truchtem czy kłusem pod chmurkę-niewidkę trafiły i tak niewidzialne pod patronatem lotników Żwirki i Wigury trwały. Przez 7 latek parskały sobie wbrew przepisom i za darmo, choć wcześniej za ich obecność wpływy do kasy miejskiej były.
I nagle myk! Jak z cylindra magika parking jest znowu. Wskazówki zegara ratuszowego zatoczyły się wiele razy jak pijane tu i tam i stare wróciło. No nie, Rynek Wołowy nie wrócił i nie zaczęto handlować jak niegdyś bydłem! Ale blaszane kopytne są. I znowu odpłatnie.
Niezadowoleni z hałasu i spalin mieszkańcy na władzę prychają jak niegdysiejsze konie przy dyliżansach na Nowym Rynku vel Neuring, ale co tam … Pomysłu na zmianę statusu "bywszego" parkingu na "inszą inszość" nie ma, więc jest powrót do przeszłości. My tutaj, w TG, nie podpatrujemy miast, które radzą sobie w XXI wieku z mnożącymi się
samochodami. My trzymamy się tradycji, cenimy historię. Jesteśmy oryginalni! "No!", że zacytuję Dyzmę.


       
Zdjęcie sprzed roku. Teraz miast tablicy na placu stanęła samochodowa przyczepa turystyczna. Ten mobilny twór nie zdziwił mnie, nie przestraszył, nie obraził. Bo niby dlaczego? Miasto turystyczne to i motyw turystyczny jest tu OK. Nie miałam zamiaru
ulokowania produktu na blogu, więc fotki przyczepy nie umieszczam. "Obfocić" może ją kto ciekawy i bez pośpiechu, bo szpetota ta jak zielone, plastikowe śmieciuchy przetrwa kilka lat. A przyjdzie czas i rada, to i rozmnoży się jak one.


Dzień 13-ty, majowy, szkolny

Wychodzę z bramy masywnego budynku Wielospecjalistycznego Zespołu Szkół przy ul. Sienkiewicza wraz z grupką maturzystów w ciemno-białych strojach. Wielu z nich być może ubrało się w ten sposób po raz ostatni  w życiu, inni będą mieli kilka lub wiele okazji ku temu, aby założyć na siebie podobny, dwubarwny strój. Przed tymi drugimi stoi bowiem perspektywa studiów na uczelniach wyższych, urząd miejski
i kościół, gdzie formalizować będą zmiany swego stanu cywilnego i inne. Ładne te nasze tarnogórskie dzieci...

Nie będę się zakładać (chyba, że mogę wygrać garść świeżych truskawek), ale jestem przekonana, że żaden z abiturientów (?) mijających sąsiadujący z ich szkołą niepozorny budynek z czerwonej cegły nie wie,  iż przed ponad stu laty pełnił on funkcje edukacyjne. Szkoła ta kształciła dzieci i młodzież tarnogórskich protestantów w zakresie religijnym. Budynek był też siedzibą kilku innych instytucji, ale to już całkiem inny kawałek lokalnej historii. 

Gdy odwiedzam ten fragment naszego miasta, zwłaszcza teraz, w maju, miesiącu szczególnym dla uczniów i nauczycieli, przenoszę się w wyobraźni na schludnie utrzymany chodnik przebiegający przed skromnym płotem ze sztachet, ten który deptały małe albo duże stopy młodych obywateli naszego miasta. Katolików i ewangelików, narodowości polskiej i niemieckiej, zgodnie przez wieki żyjących i budujących zamożność Tarnowskich Gór.

         
Zdjęcie - takim widzą budynek dawnej szkoły uczniowie dzisiejsi z boiska (a może parkingu) 'Sorbony". W tle, piękna kamienica z białej cegły. Z jej fasady przyglądają sie młodzieży i przechodniom twarze maszkaronów i piekielnych straszydeł. Zaprowadźcie tam swoich gości, zróbcie w ten kąt TG spacer rodzinny a na pewno odkryjecie jeszcze coś interesującego. Odsyłam dociekliwych m.in. do artykułu Ryszarda Bednarczyka w Montes Tarnovicensis
www.montes.pl/montes25/montes_14.htm





Zadowolenie, zadowolenie i zadowolenie.

Ulica Krakowska to rodzaj sceny. Wchodzą nań aktorzy, scenarzysta przygotowuje elementy scenografii i kostiumy oraz światła i cienie a reżyser kieruje i pociąga za sznurki według własnej woli.

Ot co, dzisiaj na scenie pojawili się między innymi zacni dwaj aktorzy w osobach dyrektora TCK oraz naczelnika jednego z wydziałów UM. Spotkanie z kulturalnymi gentlemanami (w strojach typu casual) było dla mnie nie tylko nie lada gradką towarzyską ale i wniosło w mój umysł świeży, wiosenny, rzec mogę, powiew koncepcyjny oraz rozpaliło iskierki przemyśleń na miejskie tematy. Odeszłam bardzo zadowolona z tych kilku minut rozmowy.

Scenografia. Kilku pracujących na powierzchni (a jednak pod nią) ulicy Krakowskiej
przedstawicieli płci męskiej wykonywało kawał twardej męskiej roboty. Rozkopali, to i zakopią, i nawierzchnia będzie jak poprzednia, tyle że jakby po mutacji. Ogrodzenia, narzędzia, maszyny robią wrażenie. Mieszkańcy kręcący się i potykający tu i tam wyglądali na zadowolonych.   

Reżyser. Ktoś z góry kieruje całokształtem, przemyśliwuje, nakręca, kieruje. A na finał zbierze oklaski i materialne profity. Przygląda się jemu i innym uczestnikom miejskiego spektaklu słoneczko i z zadowoleniem przyświeca bez porozumiewawczego zmrużenia żarliwego oczka.


       

Zdjęcie - bez wątpienia również wymienionym wyzej zadowoleniem tryskało małżeństwo znanych sportowców tarnogórskich: Dobrosława i Krzysztof Habraszkowie. Ich dwa uśmiechy uzupełnione zostały przez uśmiech potomka (potomkini), co naocznie stwierdzić można lustrując fotkę. Perspektywiczną w wyrazie. Gratulacje dla Państwa Habraszków!




Gyszynk na geburstag

Mam poważną decyzję przed sobą. Wybieram się na urodziny i przygotowuję koszyk prezentowy dla solenizantki. Prosta sprawa? Może i tak, ale ten kosz jest specjalnego przeznaczenia, gdyż po wypełnieniu bezsprzecznie uzyska dodatkowy przymiotnik: tarnogórski. Chcę wypełnić go przedmiotami i produktami, które powstały u nas, w Tarnowskich Górach, w powiecie tarnogórskim, na Śląsku.

Przeprowadzę casting dla "kandydatów" do zajęcia miejsca w tarnogórskim koszu prezentowym; oto niektórzy z tych, którzy zgłosili już swój udział w naborze:

1. dwa kawałki kiełbasy suchej i słoiczek smalcu ze sklepu Ryszarda Wojtachy w podcieniach przy rynku
2. cztery bułeczki tradycyjne i mały chleb cebulowy (z kopią certyfikatu produktu regionalnego na dokładkę) z piekarni Jana Hankego na Ratuszowej
3. ćwiartka blachy kołocza z makiem i posypką z cukierni Józefa Zdebika na Krakowskiej 4. pudełeczko ozdobne na biżuterię (abo maluśkie inksze cósik) i kartka z życzeniami; oba przedmioty ozdobione widoczkami starych Gór. Są z pracowni Beaty Hetmańczyk na Czarnej Hucie
5. dwie tytki kopalnioków i szkloków z Pszczyny
6. paczka richtig ślonskich nudli ze Czechowic
7. krauzka miodu łod mistrza Lubosa ze Świerklańca (gdzie istniał Mały Wersal Donnersmarcków)
8. książka "Tarnowskie Góry na srebrze utrwalone - Tarnowitz in Silber festgehalten" Marii Marciniak i Marka Wojcika
9. fajno fanka (mało fana) we trzi kolory malowano: żołty, czorny, bioły. 

       

Jest i konkurencja, która od 7(?) lat sztywno broni zajętych stanowisk. Usytuowanie rozproszonej grupy zielonych betonowo-nożnych karłów na starówce zostało dobrze przemyślane na odpowiednim szczeblu zarządzania.

           

       




Przekształcenia szpitali albo likwidacja

Szpitale będące własnością samorządów mogą być przekształcane w spółki prawa handlowego. Wcześniej przechodzą proces likwidacji a w rzeczywistości restrukturyzację głównie z powodu bardzo trudnej sytuacji finansowej. „ – Wielu starostów woli dokładać do nierentownych placówek niż podejmować trudne decyzje.” - tak wynika z danych zebranych przez Marka Wójcika, eksperta Związku Powiatów Polskich ds. rynku medycznego.

Na przekształcenie szpitala w spółkę lub podjęcie decyzji o likwidacji - wówczas zobowiązania i należności likwidowanego podmiotu stają się własnością podmiotu tworzącego - organy tworzące mają czas do 30 września 2014 roku. Obecne przepisy dają możliwość uzyskania pomocy finansowej (w postaci częściowej spłaty zadłużeń, niejednokrotnie wielomilionowych) dla placówek, które chcą wprowadzać zmiany, polegające na restrukturyzacji oraz przekształceniu w spółki.
http://www.medicalnet.pl/Do-30-IX-czas-na-przeksztalcenia-albo-likwidacje,wiadomosc,2,maj,2012.aspx



Zapomniani, zamilczeni

W Tarnowskich Górach.

Będą obchody nadania herbu,

Uchwała przeszła bez większych nerwów.

Mają być goście, wielka zabawa...  
Zwłaszcza, gdy przyjdzie, kto herb nadawał...!

 

Tak Janina Kamilewicz w tygodniku Gwarek rymowała na temat aktualny.

Zabawa, świętowanie, uroczystości to nie tylko przyczynek do czystej rozrywki. Są i inne aspekty obchodów "urodzin" miasta: edukacyjne, kulturalne i polityczne oraz gospodarcze. Co tu dużo wyjaśniać, cały rok jubileuszowy władze i mieszkańcy różnych miejscowości wykorzystują jako okazję do promocji własnej, reklamy, nawiązywania i zacieśniania kontaktów. Cel? Uzyskanie wymiernych korzyści. 

Ale nie o tym przecież. "T
o mały wkład (...) w budowę poczucia patriotyzmu, przywiązania do miejsca, szacunku dla dokonań poprzedników. Niezależnie od tego, kim byli” . Powtarzam ten cytat umieszczony w niedawnym wpisie o architekturze, bo kojarzę z "Mają być goście, wielka zabawa... Zwłaszcza, gdy przyjdzie, kto herb nadawał...!"

Kto zacz, ten "nadawca herbowy" nie wymieniany ale godny szacunku?

       

Archiwalna (?) już ulotka/katalożek - "Żywa historia Tarnowskich Gór"




Kwiecień w Paryżu, maj w Tarnowskich Górach

Porządkowanie moich prywatnych „zasobów archiwalnych” dało efekt. Między innymi trafiłam na ulotkę jednej z minionych wystaw w zamku nakielskim: ”Żywa historia Tarnowskich Gór”. Który to był rok? Nie udało mi się ustalić – brak daty w treści ulotki uniemożliwił mi identyfikację czasu.

Temat może skierować ciekawych nie tylko na ulice starego miasta Tarnowskich Gór ale, nawet teraz, podczas remontu zamku, do Nakła, do parku otaczającego zamek, do kościoła i mauzoleum Donnersmarcków. Majowy czas niekoniecznie należy wypełnić kilkugodzinnym posiedzeniem w samochodzie w drodze przykładowo do parku plastikowych dinozaurów. Kilka, kilkanaście minut wystarczy, aby dotrzeć w miejsca, które warto jest poznawać, zaprzyjaźnić się z nimi, polubić i zadbać, aby mogły z nami zostać. Tu, w naszym mieście i powiecie.To miejsca otwarte dla tarnogórzan ale i dla naszych sąsiadów z pobliskich miejscowości; niech przyjeżdżają bytomianie, zabrzanie, gliwiczanie i inni. Rzut kamieniem czy beretem, niedaleko do nas.

        

Zdjęcie  - "April in Paris"? Nie ten film! "Pod dachami Paryża"? I to nie ten film. Jednak i na ulicach Tarnowskich Gór, w maju, zakochani znajdą swoje miejsca magiczne.   

„Z secesyjnych budynków Tarnowskich Gór spoglądają na nas kamienne twarze ludzi, pyszczki zwierząt lub dziwne poczwary. Na powierzchni niespełna pół kilometra kwadratowego, na murach, pod dachami, kryją się przed naszym wzrokiem maszkarony (...)
Faktem jest, że nie są to może zabytki klasy „zerowej”. Ale czy dane im będzie kiedykolwiek nimi zostać, jeśli nikt nie powstrzyma procesu ich niszczenia? (...)
To mały wkład uczniów i nauczycieli tej szkoły (Zespół Szkól Budowlano-Architektonicznych – przyp. wł.) w budowę poczucia patriotyzmu, przywiązania do miejsca, szacunku dla dokonań poprzedników. Niezależnie od tego, kim byli”

Wierzcie, nie wierzcie ale mnie te słowa pani profesor Anny Sopuch zapisane w ulotce zachęcają do spacerów po starówce. Nie angielskiej, nie kreolskiej, ale naszej, ... tarnogórskiej.

Zdjęcie




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |